Ankona

0
Ankona

W Ankonie zatrzymaliśmy się przejazdem w drodze powrotnej z Apulii. Czasu na zwiedzanie nie mieliśmy zbyt dużo, mimo wszystko udało nam się zobaczyć kawałek miasta, posmakować lokalnej kuchni i zrobić kilka zdjęć. Ankona zdecydowanie przypadła nam do gustu. Jeszcze tam wrócimy.

O ANKONIE

Ankona to stolica regionu Marche, który leży w środkowych Włoszech. Znajduje się na przylądku Conero, między Monte Conero a Adriatykiem. Nazwa miasta pochodzi od greckiego słówka “ankón” oznaczającego łokieć. Zawdzięczamy ją greckim kolonizatorom, pochodzącym z Syrakuz. Przybyli oni do Marche w IV w. p.n.e. Pod panowaniem Rzymian Ankona stała się bardzo aktywnym miastem portowym, usytuowanym wzdłuż najważniejszej drogi rzymskiej – Via Flaminia, prowadzącej z Wiecznego Miasta na północ Italii, a dokładniej do Rawenny (łac. “Ariminum“). W średniowieczu była w stanie rywalizować o hegemonię na Adriatyku z Wenecją, czyli jedną potęg ekonomicznych tamtych czasów. Warto wiedzieć, że Ankona przez blisko 500 lat miała status Republiki Morskiej. Także dzisiaj port w Ankonie zalicza się do kluczowych na Morzu Śródziemnym. Odpływają stąd statki i promy na Bałkany, do Grecji i Turcji. W lipcu 1944 w Ankonie roku rozegrała się ważna bitwa II Wojny Światowej, w której uczestniczył II Korpus Polski dowodzony przez gen. Władysława Andersa. W 1972 roku miasto nawiedziło silne trzęsienie ziemi. Niestety spowodowało ono sporo zniszczeń. W południowej i północnej części Ankony znajdują się plaże.

CO ZOBACZYĆ?

Wspominałam na początku, że czasu a zwiedzanie mieliśmy bardzo niewiele. Zgodnie z planem dalszej podróży Ankonie mogliśmy poświęcić  najwyżej 3 godziny. Nasz B&B położony był nad samym morzem i kiedy po przebudzeniu się zobaczyliśmy z okna pierwszych plażowiczów, zaczęliśmy rozważać i tę alternatywę. Ale jak to? Być w nowym miejscu i nic nie zobaczyć? Nie ma takiej opcji! Zjedliśmy pyszne śniadanie, spakowaliśmy się i ruszyliśmy do miasta. Przejechaliśmy wzdłuż portu. Widzieliśmy Mole Vanvitelliana, czyli Lazzareto i Łuk Trajana, a także Kościół Santa Maria della Piazza i Loggia dei Mercanti. Po zaparkowaniu w okolicach posterunku straży przybrzeżnej (1,2 €/1h) wjechaliśmy windą na Piazza Stracca i stąd przespacerowaliśmy się w stronę górującego nad miastem Duomo di San Ciriaco. Widzieliśmy Casa del Boia, a w drodze powrotnej zahaczyliśmy o Muzeum Archeologiczne, które może się poszczycić nie tylko bogatą kolekcją, ale i malowniczym tarasem z pięknym widokiem na Adriatyk. Na koniec podziwialiśmy wciśnięte między kamienice ruiny rzymskiego amfiteatru.

  • Duomo di San Ciriaco

Katedra to symbol Ankony i jeden z najważniejszych średniowiecznych kościołów z elementami bizantyjskimi i gotyckimi, jakie znajdują się w Marche. Ma wyjątkowe położenie, bo góruje nad miastem. Wyróżnia ją ogromne znaczenie historyczno-religijne. Kościół zbudowano w VI wieku na ruinach hellenistycznej świątyni Wenus Euplei, tj. patronki żeglarzy. Patronem pierwszej katedry był św. Wawrzyniec. Została odbudowana w IX wieku, po zniszczeniach dokonanych przez Saracenów, a między XI a XII wiekiem nadano jej plan krzyża greckiego. Ruiny pogańskiej i paleochrześcijańskiej świątyni są widoczne pod przeszklonymi fragmentami posadzki. W krypcie, będącej zarazem pozostałością po najwcześniejszym kościele przechowywane są szczątki patronów ankońskiej diecezji, w tym św. Cyriaka.

  • Łuk Trajana

Łuk znajduje się przy samym morzu. W 115 roku zbudował go Apollodoros z Damaszku – rzeźbiarz i architekt cesarza Trajana.

  • Mole Vanvitelliana/Lazzareto

Dawniej było to miejsce kwarantanny dla osób trędowatych przybywających do Ankony na statkach. Późnej budowlę wykorzystywano jako szpital wojskowy, koszary, a także jako twierdzę. Obecnie mieści się w nim muzeum, odbywają się festiwale i przedstawienia. Mole wybudował w XVIII wieku architekt Luigi Vanvitelli. W pierwszej fazie swojego istnienia nie miała ona połączenia ze stałym lądem.

  • Kościół Santa Maria della Piazza

Zwraca uwagę piękna fasada. Kościół został zbudowany w bliżej niesprecyzowanym momencie na ruinach paleochrześcijańkiej świątyni. Znajdują się pod nim również fragmenty murów greckiego polis.

  • Kościół San Francesco alle Scale

Kościół wyróżnia piękna fasada w stylu gotyku weneckiego, zwanego też promienistym. Jest to styl gotycki z domieszką elementów charakterystycznych dla sztuki arabskiej.

  • Loggia dei Mercanti

To najważniejsza w mieście budowla o charakterze laickim, wykonana w stylu gotyku weneckiego.

  • Fontana del Calamo/Tredici Cannelle

Nazwa tej fontanny potwierdza jej starożytne korzenie i odwołuje się do podmokłych terenów, na których znajduje się źródło. Calamo to postać pochodząca z mitologii greckiej, syn Meandra i tak jak ojciec bóg rzeki.

  • Pinacoteca Comunale

W zbiorach galerii znajdują się płótna Tycjana i Lorenza Lotta.

  • Museo Archeologico Nazionale delle Marche

Bogata kolekcja muzeum obrazuje znamienitą przeszłość regionu Marche.

  • Museo tattile Omero

To jedno z niewielu na świecie i jedyne w całych Włoszech muzeum, które pozwala niewidomym dotknąć gipsowych odlewów znanych rzeźb, modeli architektonicznych najznakomitszych budowli, a także artefaktów archeologicznych.

tym linku znajdziesz kilka aplikacji na smartphone’y, pomocnych przy zwiedzaniu regionu Marche.

A presto!

Ania

P.S. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Ankona

Poprzedni artykułMam przyjaciół w niebie, czyli włoska premiera kinowa
Następny artykułAncona
Na imię mam Ania. Fascynuje mnie wszystko, co nieznane. Lubię minimalizm w architekturze, czyli "less is more", styl art déco, lubię dobrą muzykę, ciekawe książki, lubię pichcić i sączyć dobre wino. Kolekcjonuję gadżety zakupione w muzealnych sklepach (przynajmniej przed pandemią). Paznokcie zazwyczaj maluję na czerwono. Od dziecka jestem powiązana z Włochami, od 11 lat żyję w Lombardii. Trzy pierwsze lata spędziłam w Mediolanie. Właśnie mija ósmy rok, odkąd mieszkam z rodziną w miasteczku położonym mniej więcej 20 km na północ od Mediolanu i 25 km na południe od Lecco nad jeziorem Como. Na blogu opisuję kraj, gdzie zabytek znajduje się niemal na każdym kroku, a historia, krajobraz, zwyczaje, ludzie i kuchnia mienią się nieskończoną gamą kolorów. Zapraszam do mojej Italii!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj