Rozrywki starożytnych Rzymian

0




Nie jest tajemnicą, że Rzymianie mieli mocno oryginalne i mało wyrafinowane sposoby spędzania wolnego czasu. Rozrywka w ich rozumieniu powinna podtrzymywać dobry nastrój wśród mas, a nierzadko była  środkiem stosowanym przez władze dla zjednania sobie przychylności tłumu. Takie podejście różniło się mocno od greckiej percepcji widowisk publicznych. Na półwyspie Peloponeskim miały one charakter rytualny, liturgiczny, w przypadku teatru powinny oczyszczać i skłaniać do refleksji na życiem. Wydarzenia zawsze wieńczyły poezje pisane przez wielkich poetów. Odwoływały się one do mitologii i gloryfikowały zwycięzców, porównując ich z herosami. Rzymian natomiast filozoficzne refleksje nie pociągały. Igrzyska w ich rozumieniu, miały być czystą zabawą, oderwaniem od codzienności.

Dziesięć lat temu, przez kompletny przypadek trafiłam na hiszpańską korridę. Wielka arena, widownia pełna ludzi, którzy bezmyślnie zajmowali miejsca wskazane na biletach, w ręku trzymali nieodłączne prażone orzeszki, coca-colę, lub piwo i w końcu aktywne, uczestniczyli w wątpliwej jakości widowisku, polegającym na uśmiercaniu kolejnych byków. Podobnie musiało to wyglądać 2000 tysiące lat temu.

Igrzyska w Rzymie dzieliły się na cyrkowe, teatralne i na walki gladiatorów. Najokazalsze teatry, amfiteatry i cyrki znajdowały się oczywiście w stolicy, ale również prowincje mogły poszczycić się  monumentalnymi budowlami o charakterze ludycznym. Wystarczy wspomnieć zachowany do naszych czasów teatr w hiszpańskiej Meridzie i afrykańskiej Sabatrze, amfiteatr w Nimes, czy cyrk w Italice.

Amfiteatr, czyli dosłownie “teatr z jednej i drugiej strony”, to budowla na planie eliptycznym, zamknięta i przeznaczona na krwawe widowiska. Walki dzikich zwierząt, nierzadko z udziałem ludzi, walki gladiatorów (zarówno ludzi wolnych, którzy w ten sposób zarabiali na życie, jak i niewolników oraz jeńców wojennych, a sporadycznie również kobiet), gdzie życie pokonanego zależało od zgromadzonego tłumu, w końcu publiczne egzekucje, cieszyły się ogromnym zainteresowaniem przeciętnych ludzi. Podziemia konstrukcji wypełniały pomieszczenia przeznaczone dla gladiatorów i dla zwierząt. Dodatkowe, niektóre budowle były przystosowane do napełniania areny wodą i rozgrywania tzw. naumachi, bitew morskich. Te ostanie niejednokrotnie prezentowano np. w Amfiteatrze Flawiuszów.

Teatr rzymski pozornie nie różnił się od greckiego, w rzeczywistości natomiast był od niego inny. Cavea, widownia, umieszczona na sklepionych galeriach, a nie na naturalnym wzniesieniu terenu, oraz scena zamknięta przez frons scene, czyli bogato dekorowaną ścianę, zapewniały lepszą akustykę, ale odcinały widza od kontaktu z naturą, tak bardzo istotną w rytualnym spektaklu Greków. Zresztą ten rodzaj widowiska nigdy nie rozwinął się w sposób znaczący i trudno szukać porównań z dziełami klasyków jak Ajschylos, bądź Eurypides.

Dekorację architektoniczną amfiteatrów i teatrów charakteryzowały ściśle określone reguły – piętra arkadowe – uporządkowane  według następującej sekwencji: dorycki, joński, koryncki i kompozytowy.

Trzecim typem budowli przeznaczonej dla igrzysk był cyrk, wzorowany na greckim hipodromie. Odbywały się w nim głownie wyścigi wozów –bigae i quadrigae i inne popisy sportowe. Rozrywka miała dodatkowo  hazardowy podtekst, związany z przyjmowanymi zakładami. Wąski, podłużny gmach, z jednej strony zamknięty półkolem, z drugiej zaś ograniczony carceres, czyli boksami, z których wyprowadzano zwierzęta na miejsce startu. Na środku areny umieszczona była spina, rodzaj przegrody dzielącej arenę na pół. Ozdabiano ją pomnikami i greckimi obeliskami. Zazwyczaj wyścig składał się z siedmiu okrążeń, a ilość tych brakujących do mety sygnalizowano za pomocą metalowych lub kamiennych jaj, umieszczanych na kolumnie na spinie.

Dzisiaj w Rzymie można oglądać pozostałości z dawnych budowli. Czasem jawią się one w malowniczy sposób, jak np. Teatr Marcellusa wkomponowany we współczesne budownictwo, innym razem działają na wyobraźnię, jak Piazza Navona, która  zachowuje jedynie kształt cyrkowej areny, na środku placu zaś stoi obelisk. Zdarza się również, że pierwotny wygląd i plan można odtworzyć jedynie na podstawie badań archeologicznych i późniejszych rekonstrukcji, jak w przypadku Circus Maximus. Monumentalne “Koloseum” gości po dziś dzień zbiorowe imprezy. Tydzień temu właśnie tam Rzymianie oglądali finał Euro na wielkim telebimie i tam płakali po przegranej. Nasunęła mi się wtedy taka luźna refleksja, jakoby była  to impreza ludyczna współczesnych czasów w najbardziej odpowiednim miejscu włoskiej stolicy.

A presto!

Ania

P.S. Do zobaczenia „Pod Słońcem Italii”, także na na Facebooku oraz na Instagramie i w grupie Zakochani w Italii.


W ramach Rome City Pass możesz zarezerwować bilety „omiń kolejkę” do Bazyliki św. Piotra, bezpłatny wstęp do Koloseum, Muzeów Watykańskich i Kaplicy Sykstyńskiej, transfer z dowolnego lotniska (Ciampino lub Fiumicino), dzienny bilet na autobus Hop-on-Hop-off, 20% zniżki na rozmaite atrakcje, w tym rejsy – np. rejs Hop-on-Hop-off i rejs po Rzymie z kolacją, wycieczki rowerowe po Rzymie i bilety do muzeów – np. do Galerii Borghese. W ramach Rome City Pas możesz również skorzystać z 20% zniżki na wycieczkę do Wenecji, Florencji, Pompei i na wyspę Capri.


Amfiteatr Flawiuszów, potocznie nazywany Koloseum

Amfiteatr Flawiuszów, potocznie nazywany Koloseum

Amfiteatr Flawiuszów, potocznie nazywany Koloseum

Teatr Marcellusa zbudowany 11 rok p.n.e

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here