“Kuchnia Dantego”. Genialna książka o przyrządzaniu włoskich potraw

"Kuchnia Dantego" genialna książka o przyrządzaniu włoskich potraw




Jak wiecie, od pewnego czasu nadrabiam czytelnicze zaległości. Przez pierwsze dwa lata życia córki trudno mi było sięgnąć po książkę. W ostatnich miesiącach w końcu coś drgnęło. Tym razem mam dla was prawdziwą bombę. Jeśli nie wierzycie, że w sposób wciągający można napisać całą stronę na temat procesu gotowania makaronu, weźcie do ręki “Kuchnię Dantego”.

“Kuchnia Dantego” to pozycja o charakterze popularyzatorskim. Popularyzuje nie tyle włoską kuchnię, ile włoską kulturę jedzenia, a także kulturę przez duże “K”. Dwóch Włochów od dawna osiadłych nad Wisłą z humorem opisuje obserwacje dotyczące polskiego społeczeństwa, przytaczają ciekawostki dotyczące Italii i odnoszą się do współczesnych wydarzeń. Obydwaj posiadają doktoraty – jeden z historii Europy, drugi z polonistyki, jest też absolwentem konserwatorium. Ich świat kręci się wokół Dantego i “Boskiej Komedii”. Jak na obywateli Italii przystało, kochają gotować. O kulinariach wiedzą naprawdę sporo. Są świetnymi nauczycielami. Opowiadają o pochodzeniu poszczególnych potraw, o etymologii ich nazw, wreszcie o kulinarnych zwyczajach.

Autorzy tłumaczą jak poprawnie ugotować makaron, co to jest soffritto i że tiramisù to deser z podrzędnej knajpy. Dowiecie się, że tempurę wymyślono w starożytności i bynajmniej nie w Japonii, odkryjecie jak zmierzyć ostrość papryki i gdzie kupić specjalne talerze do szparagów. W końcu ktoś jasno powiedział, że rygorystyczne niełączenie sera z rybą jest mitem. Owszem robi się to niezwykle rzadko, ale jednak.

Nadrzędną wartością “Kuchni Dantego” są genialne przepisy. Myślę, że w ten sposób powinna wyglądać każda książka kucharska. Boscolo i Masi tłumaczą, dlaczego pewne czynności lepiej wykonywać w określony, tradycyjny sposób. Wystarczy pomyśleć o pesto. Zalecają ucierać je w kamiennym moździerzu. W mikserze bazylia może się przegrzać, w wyniku czego stanie się mniej aromatyczna.

Dla mnie lektura książki była również podróżą sentymentalną. Urodziłam się i wychowałam w Warszawie. Autorzy przywołali wiele miejsc, z którymi łączą mnie wspomnienia. Niektóre z nich już nie istnieją. A ja, podobnie jak oni spędzałam tam studenckie lata.


Alfredo Boscolo i Leonardo Masi

“Kuchnia Dantego”

Spolszczył Paweł Bravo.

Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2016


A presto!

 

 

P.S. Jeśli spodobał Ci się ten wpis albo masz jakieś pytanie, zostaw pod tekstem komentarz. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2012-2019 podsloncemitalii.pl | Wszystkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody podsloncemitalii.pl zabronione