Dolina Valpolicella

0
Dolina Valpolicella

Uczeni twierdzą, że sylaby WOIN  i WAIN, od których miałyby się wywodzić greckie OINOS i łacińskie VINUM, pochodzą od pradawnego, praindoeurpoejskiego języka, z czasów zanim nastąpił podział na ludy europejskie i semickie.

Dzięki badaniom paleontologicznym wiemy, że winorośl była obecna na ziemi jeszcze zanim pojawił się człowiek, a możliwość jej uprawy przyczyniła się w jakimś stopniu do porzucenia życia wędrownego. Stary Testament przypisuje wynalezienie wina Noemu, on sam miał się nim jako pierwszy odurzyć. Faktem jest, że do dzisiaj u podnóży Góry Ararat znajdują się winnice. Zakłada się, że stamtąd rozprzestrzeniły się one w kierunku Tracji (starożytna kraina położona na terenach dzisiejszej Turcji, Grecji i Bułgarii), Syrii, Grecji, Włoch, w końcu do Galli i Europy Środkowej. Najdawniejsza, legendarna kraina we Włoszech, położona na terenach dzisiejszej Bazylikaty i Kalabrii, nazywała się Entoria lub Entoria Tellus, zatem “ziemia wina”. Miał ją skolonizować niejaki Entorio przybyły z Grecji. Ewidentny jest zatem wspólny mianownik między tymi na wpół bajkowymi przekazami.

Wino od zawsze odgrywało ważną, rytualną rolę w rejonie Śródziemnomorza. Pito je na sympozjach oraz podczas uroczystości religijnych. Zresztą tę samą tradycję przejąło chrześcijaństwo. Wiele spośród win dostępnych i spożywanych dzisiaj w Italii ma potwierdzone korzenie rzymskie i etruskie. Jest tak np. w przypadku Greco del Tufo, pochodzącego z Kampanii. W Pompejach odnaleziono fresk, na którym znajduje się wers wspominający dokładnie te samą nazwę. W ostatnich dniach znalazłam się w Weronie oraz w pobliskiej Valpolicella, która jest jednym z rozlicznych włoskich rejonów przepełnionych winnicami. Towarzyszył mi sommelier, dzięki czemu poznałam kilka ciekawostek związanym z owym miejscem. Produkuje się tam niejakie Amarone, bardzo wytrawne wino czerwone. Doskonałe do cięższych, typowo jesiennych i zimowych dań. Co ciekawe, również i w tym przypadku istnieje rzymska wzmianka w poezji Katullusa, żyjącego w pobliskim Sirmione, który pisze o “cierpkich kieliszkach”

Winobranie odbywa się w drugiej połowie października, następnie suszy się kiście na specjalnych matach przez okres 120 dni. W tym czasie pozbywają się one wody, zostają zatem same cukry. Na przełomie stycznia i lutego następuje tłoczenie, a potem długa fermentacja w niskiej temperaturze (do 50 dni), w konsekwencji czego cukry zmieniają się w alkohol. Po procesie butelkowania Amarone dojrzewa przez dwa lata, liczone od 1 stycznia po winobraniu. Jeśli zawartość cukrów jest wysoka, a tak dzieje się w początkowej fazie, otrzymujemy inne wino – Recioto – bardzo słodkie, o czekoladowym aromacie czekoladowym.

Dolina Valpolicella

Valpolicella

 

RISOTTO ALL’AMARONE

Składniki:

  • 320g ryżu – koniecznie arborio lub carnaroli
  • 620g sera Monte Veronese (na pewno do dostania w Almie i tym podobnych delikatesach)
  • 60g drobno posiekanej cebuli
  • 40g masła
  • 1l wywaru z mięsnej kostki rosołowej
  • 1/2 butelki Amarone
  • masło
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:

Podgrzać wino.

W garnku zeszklić cebulę na połowie masła i z oliwą z oliwek. Dodać ryż i prażyć go przez kilka minut  na słabym ogniu, intensywnie mieszając. Lekko posolić i popieprzyć. Zalać Amarone i kontynuować gotowanie na mocnym ogniu, dolewając stopniowo wywaru z kostki rosołowej (w miarę wchłaniania jej przez ryż). Finalna konsystencja powinna być zbliżona do papki. Zdjąć z ognia, dodać resztę masła oraz starty ser.

Buon appetito!

***

Do zobaczenia „Pod Słońcem Italii”, także na na Facebooku oraz na Instagramie i w grupie Zakochani w Italii.

 

Dolina Valpolicella

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here