CHIANTI – wino z czarnym kogutem na etykiecie

CHIANTI - wino z czarnym kogutem na etykiecie

Myśląc o Chianti, na pewno pojawia Ci się przed oczami pękata butelka umieszczona w koszyku z czerwonym winem w środku. Każda butelka tego wina produkowanego z winorośli uprawianej na przepięknych wzgórzach, leżących między Sieną a Florencją ma na etykiecie czarnego koguta. Dlaczego?

Legenda mówi, że jeszcze w średniowieczu Sieneńczycy i Florentczycy toczyli spór o prawa do wzgórz Chianti. Zmęczeni krwawymi walkami, postanowili rozwiązać problem w sposób pokojowy. Ustalili, że konkretnego dnia o świcie, gdy tylko zapieje kogut, z obu miast wyruszą rycerze, a miejsce ich spotkania wyznaczy granice między zwaśnionymi republikami. Sieneńczycy wybrali białego, tłustego koguta, którego dokarmiali przez cały dzień w nadziei, że o świcie zapieje głośniej niż zwykle. Tymczasem mieszkańcy Florencji postawili na czarnego i chudego nieboraka. Przez cały dzień trzymali go w zamknięciu bez wody i jedzenia. Kiedy wreszcie wypuścili go z klatki o północy i dali mu jeść, ten zapiał z radości. Dzięki tej sprytnej zagrywce florenccy rycerze wyruszyli dużo wcześniej i dotarli prawie pod same mury Sieny. W ten sposób czarny kogut stał się symbolem wzgórz Chianti i nie mogło go zabraknąć na etykiecie jednego z najbardziej znanych na świecie czerwonych win.

Informacje praktyczne: Chianti to czerwone wino wytrawne, produkowane w co najmniej 80% ze szczepu sangiovese. Najlepszą apelacją jest Chianti Classico DOCG, natomiast za najlepsze sub-apelacje uznaje się Chianti Colli Senesi oraz Chianti Rúfina. Oznaczenie riserva wskazuje, że wino było starzone przez minimum 38 miesięcy. Chianti często rozlewa się do charakterystycznych pękatych butelek umieszczonych w plecionce, do tzw. fiasco. Ich jakość pozostawia wiele do życzenia, dlatego lepiej wybrać butelkę klasyczną.


Gdzie w Polsce kupić dobre Chianti? Możesz zajrzeć do sklepu internetowego Delikatesy Toskanii. Zrobisz mi przyjemność, jeśli skorzystasz z linka afiliacyjnego “Pod Słońcem Italii” (TUTAJ). Zapłacisz tyle samo, ja natomiast dostanę prowizję. Dzięki!


Alla prossima!

 

 

P.S. Jeśli spodobał Ci się ten wpis albo masz jakieś pytanie, zostaw pod tekstem komentarz. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2012-2019 podsloncemitalii.pl | Wszystkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody podsloncemitalii.pl zabronione