Strona główna aperitif Cascina Pizzo, czyli aperitif w sadzie pod Mediolanem

Cascina Pizzo, czyli aperitif w sadzie pod Mediolanem

0
Cascina Pizzo, czyli aperitif w sadzie pod Mediolanem

CASCINA PIZZO, SIELSKA FARMA POD MEDIOLANEM

W ostatnich latach piknik w bukolicznym otoczeniu natury, jakie oferuje Cascina Pizzo stał się niezwykle popularny wśród Mediolańczyków. Trudno się dziwić, gdyż każda okazja do ucieczki z frenetycznej dżungli przynosi ulgę. Farmę od miasta dzieli 30 minut jazdy samochodem. Znajduje się w miejscowości Mediglia na terenie chronionego Parco Agricolo Sud di Milano. Gospodarstwo istnieje od 1920 roku i rozciąga się na 180 ha terenów. Na miejscu można kupić lokalne produkty, a przede wszystkim doświadczyć pikniku lub aperitifu w otoczeniu kwiatów i sadów, oglądając zachody słońca.

Pikniki w Cascina Pizzo odbywają się wiosną, latem i jesienią. Na przestrzeni roku rzecz jasna otoczenie ulega zmianom. W zimniejszych miesiącach wykorzystuje się sporych rozmiarów szklarnię, a kiedy jest cieplej sady i pola lawendowe. Na początku oczy cieszą kwitnące wiśnie, później żonkile, tulipany, słoneczniki, dojrzewające na drzewach owoce i dorodne dynie. Wszystko toczy się bez pośpiechu przy nieformalnej atmosferze: tylko ty, rodzina lub przyjaciele i natura. Modne lokale i miejski gwar zastępują wiejski krajobraz, tradycyjne specjały i lampki rozwieszone w sadach, a raz w tygodniu aperitif urozmaica akompaniament harfy.

JAK WYGLĄDA PIKNIK?

Na stronie internetowej rezerwuję wybraną datę i rodzaj wydarzenia. Może być nim sobotni brunch, piknik i aperitif w sadzie lub na łące kwiatowej, piknik przy akompaniamencie harfy i w końcu piknik przy świecach. Postawiliśmy na piknik w sadzie. Po przyjeździe na farmę zapłaciliśmy za nas aperitif, na który składał się kosz pełen smakołyków. Napoje kupuje się oddzielnie. Pracownik zaprowadził nas do „stolika” i od tej pory byliśmy wolni. W Cascina Pizzo nie ma kelnerów. Łubianka zawierała kromki świeżego chleba, taralli, ser i małe salami od lokalnych producentów, słoiczek z konfiturą jabłkową z dodatkiem lawendy, pomidorki i morele, a także serwetki, nóż i deseczkę potrzebne do pokrojenia niektórych produktów. Razem z napojami dostaliśmy szklanki i kieliszki. Czego nie dojedliśmy w sadzie, zabraliśmy do domu. W zależności od rodzaju wydarzenia i pory roku zawartość koszyka jest trochę inna. Po usadowieniu się przy boho stoliku mieliśmy do dyspozycji trzy godziny przyjemności, chociaż oczywiście i dotrzeć można trochę później i odjechać wcześniej.

CZY MI SIĘ PODOBAŁO?

Tak, podobało mi się i to pomimo faktu, że miejsce jest popularne i ochoczo uczęszczane. Ja, która lubię raczej spokojne klimaty, nie zawiodłam się. Mimo instagramowych kadrów ciągle jesteśmy na wsi i to widać, słychać, a nawet czuć. Brak obsługi, otoczenie natury i zdecydowanie nieformalny charakter pikniku sprawiają, że czujesz się swobodnie. Jedni przyjeżdżają  tutaj z ciekawości, innych przyciągają zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych. Ktoś chce spędzić czas z przyjaciółmi, inny z rodziną. W Cascina Pizzo wielu świętuje urodziny i rocznice, a jednak atmosfera nie jest jarmarczna. Pozostało przyjemne wspomnienie letniego popołudnia. Na pewno będziemy wracać.

Cascina Pizzo F.lli Scotti
Mediglia 20076 (MI)
www.cascinapizzo.it

Zainspirowałam Cię? Podaj ten artykuł dalej! A ja jak zawsze czekam na Ciebie na Facebooku i na Instagramie, gdzie znajdziesz tam więcej ciekawostek, więcej zdjęć i bez wątpienia jeszcze więcej Włoch!

A presto!

Ania

Cascina Pizzo, czyli aperitif w sadzie pod Mediolanem


Odkryj więcej z Pod Słońcem Italii

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Odkryj więcej z Pod Słońcem Italii

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej