Bożonarodzeniowe jarmarki w Południowym Tyrolu

2
Ortisei



O tym żeby zobaczyć świąteczne jarmarki w Południowym Tyrolu marzyłam od dawna, ale jakoś się nie składało. W tym roku dopięłam swego i przyznam, że lepszego początku Adwentu nie mogłam sobie wyobrazić.

Trydent-Górna Adyga to jeden z 5 autonomicznych regionów Włoch. Składa się z dwóch prowincji – Trento i Bolzano, przy czym ta druga jest zdecydowanie bardziej austriacka, aniżeli włoska. Wystarczy popatrzeć na lokalną architekturę, na domki z drewnianymi i ozdobnymi balkonami, z których zwisają pelargonie, na charakterystyczne kościoły ze spiczastymi dzwonnicami. Nie trzeba sprawnego oka, żeby dostrzec wszechobecne dwujęzyczne napisy i oznakowania, nie trzeba dobrego słuchu, aby zauważyć, że ludzie porozumiewają się między sobą głównie po niemiecku. Typowa kuchnia mocna odstaje od tego co kojarzy nam się ze słoneczną Italią. W Południowym Tyrolu, oprócz speck’u, jada się knedle, kiełbasę, kiszoną kapustę i strudel. W regionie, który jest silnie związany kulturowo z Austrią magiczną atmosferę świąt czuć niemal na każdym kroku. Za najpiękniejsze jarmarki bożonarodzeniowe w całej Italii uchodzą te w Bolzano, Bressanone, Brunico, Merano i Vipiteno. My byliśmy w Bressanone, Merano i  w położonym w przecudnej Val Gardena Ortisei.

Dlaczego bożonarodzeniowe jarmarki w Południowym Tyrolu są najpiękniejsze w całych Włoszech?

Ze względu na otoczenie. Południowy Tyrol znajduje się w samym sercu Alp, w przepięknych Dolomitach. Tutaj w grudniu można liczyć na śnieg i na mroźne powietrze, które większości z nas kojarzy się z Adwentem i ze Świętami Bożego Narodzenia.

Val Gardena

Ortisei

Charakterystyczna architektura sprawi, że poczujemy się jak w Austrii, a w moim odczuciu Bressanone, czyli najstarsze miasto leżące w Południowym Tyrolu, przypomina Salzburg.

Bressanone

Bressanone

Bressanone

Bressanone

W Południowym Tyrolu atmosferę Bożego Narodzenia chłonie się wszystkimi zmysłami. Domy, kamienice, sklepy i ulice ozdobione są wieńcami i światełkami, wszędzie rozbrzmiewają świąteczne melodie, czuje się zapach świerków, gorącego vin brûlé (grzanego wina) i pysznego strudla z jabłkami.

Ortisei

Ortisei

Merano

Merano

Merano

Ortisei

Mieszkańcy regionu bardzo dbają o swoje tradycje. Na jarmarkach sprzedawane są tylko lokalne produkty: m.in.przedmioty rzeźbione w drewnie, charakterystyczne wełniane swetry i kapcie, speck, zelten (bożonarodzeniowe aromatyczne ciastka), strudel z jabłkami, miody i grappa.

Ortisei

speck

Bardzo spodobał mi się zwyczaj umieszczania na fasadach budynków kalendarzy adwentowych. Każdego dnia odsłaniane jest okienko z kolejnym obrazkiem.

Bressanone

Bressanone

Nieodłącznym elementem włoskich świąt są bożonarodzeniowe szopki. Choinki może w Italii zabraknąć, ale nie stajenki. W Południowym Tyrolu szopki są strugane głównie z drewna. Na uwagę zasługuje wyjątkowa kolekcja szopek jaka mieści się w Palazzo Vescovile w Bressanone.

Merano

Ortisei

Jarmarki działają od 24 listopada 2017 do 6 stycznia 2018 od godziny 10:00 do 19:00.

Więcej informacji w linku, natomiast o niemieckich i austriackich jarmarkach przeczytasz tutaj.

A presto!

Ania

P.S. Jeśli spodobał Ci się ten wpis, albo masz jakieś pytanie zostaw pod tekstem komentarz. Jeśli widziałeś jarmarki w Południowym Tyrolu, możesz podzielić się w komentarzu własnym zdjęciem stamtąd. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.

2 KOMENTARZE

  1. Hej Aniu! Świetny, wyczerpujący temat wpis – przeczytałam go z przyjemnością, jest w nim wszystko, co chciałoby się wiedziec o adwentowych jarmarkach. To fakt, że Południowy Tyrol jest ściśle powiązany kulturowo z Austrią, a konkretnie z austriackim Tyrolem. Wszak był to kiedyś jeden region. Jednak mam wrażenie, że Polakom bardziej znany jest mimo wszystko Południowy Tyrol. Zauważyłam też, że Południowy Tyrol aktualnie dość intensywnie się reklamuje w Polsce. A co do Dolomitów, to własnie od nich zaczęła sie moja miłość do Alp. Jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałam sobie urlopu w jakimś cieplejszym regionie Europy (kilka lat z rzędu byłam np. w Toskanii), a teraz nie przeszkadza mi, że przez 3/4 lata w Alpach pada deszcz i jest chłodno. Alpy mają w sobie coś takiego, że człowiek czuje się tu jak w domu 🙂

    • Dzięki wielkie za wyczerpujący komentarz, za uzupełnienie wiadomości. Faktycznie Południowy Tyrol mocno się w Polsce promuje w ostatnich latach, ale przecież do Austrii również Polacy chętnie jeżdżą na narty. 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here