Najpiękniejsze włoskie szopki bożonarodzeniowe

szopka neapolitańska




Bożonarodzeniowe szopki stanowią ważny element włoskich świąt. W Italii może zabraknąć choinki, ale w żadnym przypadku stajenki. Ustawiane są wszędzie – na placach, w kościołach i w domach. Niektóre regiony szczycą się wielowiekową tradycją ich wykonywania, każdy prześciga się w oryginalnych pomysłach. Moja przyjaciółka, która nie jest osobą wierzącą, każdego roku szykuje w swoim domu szopkę laicką, czyli taką gdzie pełno jest świątecznych elfów, skrzatów i reniferów. Bogatą tradycję stanowią również żywe szopki. Pierwszą zainscenizował św. Franciszek w Wigilię 1223 roku. Szopka z martwymi figurami ujrzała światło dzienne w roku 1286, a najstarszy znany egzemplarz przechowuje rzymska Bazylika Santa Maria Maggiore.

Do stworzenia tego artykułu zaprosiłam kilka Polek, które mieszkają we Włoszech i piszą blogi lub prowadzą strony poświęcone temu pięknemu krajowi. Wspólnie wybrałyśmy dla Was najpiękniejsze szopki jakie można oglądać w Italii.

SZOPKA Z LODU W LIVIGNO

szopka z lodu w Livigno

szopka z lodu w Livigno

Na czas Świąt Bożego Narodzenia Livigno zmienia się cudowne kolorowe miasteczko. Góry, śnieg i ten niepowtarzalny klimat świąt oraz lodowe rzeźby – wszystko razem jest piękne i niepowtarzalne. Na tle takiego krajobrazu zawsze jest szopka bożonarodzeniowa wyczarowana z lodu i śniegu. Na stałe przyjechałam do Livigno właśnie w czasie świąt Bożego Narodzenia. Od razu urzekła mnie magia tego miejsca. Nie rozstawałam się wtedy z aparatem fotograficznym. Tegoroczną szopkę znalazłam w Trepalle na przejściu granicznym. To część Livigno położona na przełęczy Foscagno na wysokości 2291 m n.p.m.

MAGDA RÓŻEŃSKA, autorka strony MOJE LIVIGNO

Magda od 6 lat mieszka w Livigno, w samym sercu włoskich Alp, a od ponad 2 lat prowadzi stronę na Facebooku poświęconą jednemu z najwyżej położonych włoskich miasteczek.

NAJWIĘKSZA NA ŚWIECIE SZOPKA W MANAROLA, CINQUE TERRE

szopka w Manarola

szopka w Manarola

Cinque Terre są słynne z pięknych widoków, pięknego morza i tłumów turystów! Niewielu jednak wie, że właśnie tu, co roku konstruuje się największą na świecie, podświetloną szopkę bożonarodzeniową.

Tradycja ta zaczęła się w 1961 roku, kiedy lokalny artysta, Mario Andreoli postanowił stworzyć podświetlaną, świąteczną instalację. Cała szopka to metalowe formy, które za dnia nie robią większego wrażenia, jednak spektakl zaczyna się, kiedy zapada zmrok! Wtedy całe zbocze górujące nad Manarolą staje się sceną dla wielkie szopki. Widać stajenkę, Maryję, Józefa i Jezusa i masę innych postaci! Konstrukcja robi naprawdę duże wrażenie! Zdecydowanie warto odwiedzić wtedy Cinque Terre.

Szopka jest instalowana i włączana co roku 8 grudnia i pozostaje w Manarola do końca stycznia.

AGATA ROSIŃSKA, autorka bloga THAT’S LIGURIA!

Agata mieszka we Włoszech od 9 lat, z wykształcenia jest prawnikiem. Po zakończeniu studiów postanowiła kompletnie zrewolucjonizować swoje poukładane i dokładnie zaplanowane życie i wyjechała do Włoch. Tak zaczęła się prawdziwa przygoda, która trwa do dziś. W Ligurii, gdzie mieszka, podoba jej się WSZYSTKO – język, kultura, natura, KUCHNIA i oczywiście  Włosi – do tego stopnia, że stworzyła blog “That’s Liguria!” Opisuje tutaj autentyczną stronę tego regionu, z praktycznymi radami i miejscami, które jeszcze nie zostały odkryte przez tłumy turystów. Bo należy wiedzieć, że Liguryjczycy nie chwalą się tym co mają i dlatego jest tu jeszcze sporo miejsc do odkrycia.

SZOPKA Z SOLI W CERVI, RAWENNA

szopka z soli w Cervi

Cervia leżąca na wybrzeżu adriatyckim pomiędzy Ravenną i Rimini znana jest w całym kraju z soli. Antyczne warzelnie otaczają miasteczko od zachodniej strony. Jaki materiał miała więc wykorzystać Cervia przy swojej szopce, jeśli nie sól. Postacie naturalnych rozmiarów ustawione zostały na łodziach zacumowanych wzdłuż kanału, który oddziela Cervię od Milano Marittima. Solna szopka w Cervii była jedną z bardziej finezyjnych i oryginalnych szopek jakie widziałam i stanowi część spektaklu, który w okresie bożonarodzeniowym oferuje Riviera Romagnola. Poza szopką z soli, na wybrzeżu można też podziwiać szopkę z piasku.

KASIA NOWACKA, autorka blogów DOM Z KAMIENIA i KUCHNIA W KAMIENNYM DOMU

W 2007 roku Kasia zrealizowała swoje wielkie marzenie o toskańskich wakacjach. Wtedy jeszcze nie myślała, że dwa tygodnie postawią jej życie na głowie. Okazało się, że w małym miasteczku najmniej znanej części Toskanii odnalazła swój prawdziwy dom. Już niedługo miną cztery lata odkąd na stałe mieszka w Marradi. To właśnie o życiu na toskańskiej prowincji opowiada „Dom z Kamienia”, który ma nadzieję ukaże się kiedyś w formie książki.

ŻYWE SZOPKI W SAMYM SERCU WŁOCH: MARCHE I UMBRIA

W sercu Włoch, w regionach Marche i Umbrii w okresie świątecznym bardzo popularne są tzw. żywe szopki. Miasteczko w którym mieszkam usytuowane jest na wzgórzu, wśród starożytnych ruin rzymskich, dlatego klimat i atmosfera wyśmienicie nadaje się do odtworzenia “małego Betlejem”. Mieszkańcy, całymi rodzinami przebierają się w stroje sprzed 2000 lat. Są pasterze z żywymi owcami i osiołkami, kobiety, które zagniatają ciasto i robią chleb, plotą koszyki, szyją tuniki. Nawet dzieci z miejscowych szkół z nauczycielkami, tuż przed zmierzchem ustawiają się wzdłuż trasy dla zwiedzających i pieką placek z miodem według tradycyjnego przepisu lub pomagają rzemieślnikom. Między zwiedzającymi, którzy odeszli od świątecznego stołu, chodzą rzymscy legioniści w hełmach na głowach. W oddali słychać dźwięki fletu dobiegające z namiotu króla Heroda, a trzej królowie dopytują przechodniów o drogę do stajenki. Ta, znajduje się na samym końcu, z żywym niemowlakiem, Maryją i Józefem, wśród autentycznych zwierząt szopy, ulokowana w ruinach rzymskiego amfiteatru.

ANNA TRACZEWSKA, autorka bloga PLorIT

Anna pochodzi z Warszawy, ukończyła wydział prawa na UKSW. Od 18 lat mieszka we Włoszech w regionie Marche. Jest blogerką, dziennikarką polonijną, założycielką i nauczycielką Szkoły Języka i Kultury Polskiej ANDERS. Żona Włocha i matka dwójki dzieci. Kocha podróże i śpiewa w chórze gospel Equi Voci.

PRESEPE DEI NETTURBINI W RZYMIE

presepe dei Netturbini w Rzymie

presepe dei Netturbini w Rzymie

We Włoszech w czasie Świąt Bożego Narodzenia jest przepiękny zwyczaj odwiedzanie szopek, które co roku są budowane  w kościołach, na placach czy na wystawach czasowych.  Są ich dziesiątki i mimo, że niektóre z nich są odtwarzane w identyczny sposób jak w minionych latach, Rzymianie uwielbiają je odwiedzać podczas świątecznych spacerów . Niektóre są umieszczone na stałe w bocznych kaplicach kościołów, czy w specjalnie wyznaczonych salach i można je oglądać przez cały rok.

Presepe dei Netturbini czyli po polsku potocznie mówiąc  „Szopka Śmieciarzy” jest najprawdopodobniej najsławniejsza ze wszystkich.

Pomysłodawcą szopki jest Giuseppe Ianni pracownik AMA – firmy odpowiedzialnej za czystość miasta. Zaczął ja budować w 1974 r. wraz z kolegami z pracy. Presepe dei Netturbini powstawało przez ponad 40 lat. Zostało wykonane prawie w całości z wapna i 2234 kamieni pochodzących z całego świata, w tym również z Polski. W założeniu twórcy szopka  ma przypominać Betlejem sprzed 2000 lat, z czasów kiedy urodził  się tam maleńki Jezus.

Można doliczyć się w niej 100 domków z kamienia i tufu, 52 metry uliczek, 870 schodków, cztery strumienie o łącznej długości 12 metrów i 4 akwedukty. Ponadto w  palestyńskich domkach mieszka 270 postaci.

Aby móc zobaczyć Presepe dei Netturbini wystarczy przyjść na Via dei Cavalleggeri i wejść przez bramę do budynku AMA. Nie trzeba kupować żadnego biletu ani zostawiać oferty. Pan Giuseppe Ianni, pomimo że od lat jest już na emeryturze, do dzisiejszego dnia pełni służbę przy swojej szopce i przyjmuje turystów, obdarowując każdego z nich drobnym upominkiem.

Pomysł, niezwykłość szopki i dobre serce artysty zauważył sam św. Jan Paweł II, który co roku przez cały okres swojego pontyfikatu odwiedzał osobiście Presepe dei Netturbini! Tradycję tę kontynuował również Benedykt XVI.

 Każde ważne  odwiedziny w siedzibie AMA są udokumentowane na licznych zdjęciach, umieszczonych na ścianach sali.

MAJA KRAJNOWSKA, autorka strony PODRÓŻ DO RZYMU

Maja jest licencjonowanym przewodnikiem po Rzymie, pilotką wycieczek i podróżującą po pięknej Italii autorką profilu  “Podróż do Rzymu”, na którym publikuje ciekawostki o Wiecznym Mieście.

ŻYWA SZOPKA W NEAPOLITAŃSKIEJ DZIELNICY CHIAIANO

żywa szopka w neapolitańskiej dzielnicy Chiaiano - foto by Danilo Cunsolo

Neapolitańska tradycja szopkarska znana jest doskonale w całych Włoszech. Ale nie tylko via San Gregorio Armeno, na której przez cały rok można podglądać pracę tutejszych szopkarzy, warta jest uwagi. W Chiaiano, jednej z północnych dzielnic Neapolu, już dwunasty rok z rzędu będzie można uczestniczyć w niezwykłym świątecznym spektaklu. Żywa Szopka Parafii San Giovanni Battista to niesamowita podróż w czasie, osobliwe wydarzenie teatralne, ale przede wszystkim refleksja nad prawdziwym znaczeniem Świąt Bożego Narodzenia. Antyczne zaułki Borgo Tirone, jednego z najstarszych fragmentów Chiaiano, stają się bardzo sugestywną scenografią. Niewiele trzeba, aby nadać temu miejscu charakter sprzed setek lat. W aktorów przemieniają się mieszkańcy dzielnicy.  Widzów prowadzi bohater, którego historia, każdego roku inna, jest poniekąd tematem przewodnim przedstawienia. W zeszłym roku był to święty Franciszek. Zagłębiając się w tę osobliwą szopkę napotyka się sprzedawców tkanin, wina, owoców czy ryb. I wśród ich recytacji dociera się do miejsca najważniejszego, miejsca narodzin Dzieciątka Jezus.

Żywa Szopka w Chiaiano co roku przyciąga masę osób. Każdy jej szczegół jest ważny i dokładnie  dopracowany. Widz staje się w niej częścią spektaklu, a emocje pozostają na długo. W tym roku będzie można uczestniczyć w tym niezwykłym wydarzeniu 27, 28 i 29 grudnia w godzinach wieczornych, co dodatkowo wzmacnia siłę przeżycia.

AGNIESZKA CHAŁASZCZYK, autorka bloga PRZYPADKI NEAPOLITAŃSKIE

Agnieszka pięć lat temu przeprowadziła się z Polski do Neapolu. Po wielu wzlotach i upadkach pokochała to miasto. Tak bardzo, że mieszkając od jakiegoś czasu w Abruzzo, wraca do Kampanii kiedy tylko może i chłonie wszystko co neapolitańskie. Z wykształcenia jest lekarzem, obecnie pracuje w szpitalu w L’Aquila.

SZOPKA KALABRYJSKA

szopka kalabryjska

Zwiedzanie szopek w Kalabrii to świetna okazja na przeniesienie się w przeszłość i poznanie kalabryjskich tradycji. Tutaj każda szopka, oprócz tradycyjnego elementu jakim są narodziny Jezusa, odzwierciedla w najmniejszych detalach przeróżne sceny z życia mieszkańców. Często też owe szopki inscenizowane są na podstawie rekonstrukcji konkretnych uliczek starego miasta. Zawierają figurki przedstawiające prawdziwe postacie, które faktycznie zamieszkują dane miasteczka. W ten oto sposób szopki nabierają indywidualnego i niepowtarzalnego charakteru, które można podziwiać w każdej kalabryjskiej miejscowości.

ANETA OZONEK, autorka bloga HELLO CALABRIA

Aneta fotografuje słoneczny styl życia i dzieli się nim z czytelnikami na jedynym polskojęzycznym blogu poświęconym Kalabrii.

ŻYWA SZOPKA W SASSI DI MATERA

żywa szopka w Sassi di Matera

Skalne dzielnice w Materze są idealną oprawą dla każdego bożonarodzeniowego wydarzenia – gdy rozbłysną światełka, Sassi wyglądają jak ogromna szopka pod gołym niebem. W tej atmosferze co roku odbywa się “presepe vivente”, czyli wyjątkowa, żywa szopka, której pierwszą edycję z 2010 roku wpisano nawet do Księgi Rekordów Guinnessa! Wolontariusze, statyści i aktorzy w kolejne grudniowe weekendy pomogą nam przenieść się w czasie – oto znajdziemy się w Betlejem, a w drodze do Groty Narodzenia (w tym roku bardzo sugestywnie ulokowanej w podziemiach kościoła św. Augustyna) towarzyszyć nam będą sceny sprzed ponad 2000 lat. Wydarzenie zakończy weekend  6-7stycznia, który zamyka okres bożonarodzeniowy we Włoszech. Bilety wyprzedają się jak świeże bułeczki, dlatego konieczna jest wcześniejsza rezerwacja! To jednak nie koniec świątecznych wrażeń w Materze. Szopki można podziwiać również na wystawie w dawnym Szpitalu San Rocco. Wieńczy ją lodowa rzeźba sceny Narodzenia. Zapraszam do Matery i życzę radosnego świętowania!

MARTA ERDINI, autorka strony BAZYLIKATA, APULIA I OKOLICE

Marta odkrywa Bazylikatę od ponad dziesięciu lat. Pracuje jako licencjonowany przewodnik po Materze, odsłaniając przed zwiedzającymi sekrety tego wyjątkowego miejsca. Z wykształcenia polonistka i lektor języka polskiego, objaśnia meandry naszej ojczystej mowy włoskojęzycznym pasjonatom Polski i polskiej kultury.

SZOPKA Z KORALI W TRAPANI

szopka z korali w Trapani

szopka z korali w Trapani

W Trapani od wieków istnieje niezwykle bogata tradycja szopki wykonanej z „czerwonego złota” Sycylii, czyli z korali Morza Śródziemnego. Moda na nie pojawiła się w domach szlacheckich, gdyż głównie oni mogli sobie na nie pozwolić. Były to prawdziwe dzieła sztuki. Do ich produkcji wykorzystywano też złoto, srebro, kamienie szlachetne, alabaster czy kość słoniową. Każdy arystokrata chciał posiadać największą i najpiękniejszą szopkę. Również dwory królewskie z całej Europy zamawiały koralowe żłóbki w Trapani. Największą, udokumentowaną koralową szopkę wykonano tu w 1570 roku dla dworu hiszpańskiego. Składała się ona m.in. z 25 fontann i 85 figurek i została nazwana „górą z korali”. Nad jej wykonaniem pracowało wielu miejscowych artystów. Jak we wszystkich szopkach, tak i również w tych wykonanych z korali, każda figurka ma swoje znaczenie. I tak np. pracowity osioł oznacza zachód i znajduje się zawsze po lewej stronie stajenki, wół zaś jest świętym zwierzęciem wschodu i znajdziemy go po prawej stronie. Interesującym symbolem jest studnia: tryskająca z niej woda, będąca źródłem życia, symbolizuje narodziny Jezusa z łona Maryi. Praczka z bielusieńką bielizną oznacza niewinność Maryi Panny, most zaś jest znakiem połączenia nieba i ziemi. Szopki z korali są niestety bardzo drogie. Najtańsze z nich kosztują ok. 100 €. Wartość tych największych może przekraczać nawet 100.000 €!!!

EWA SOCZEWKA, autorka bloga NIEMIECKI NA SYCYLII

Ewa jest tłumaczem języka niemieckiego, włoskiego i rosyjskiego, jest też nauczycielką języka niemieckiego i filologiem języka rosyjskiego. Z zamiłowania podróżniczka, żyjąca od ponad 10 lat w Trapani, gdzie organizuje wakacje dla Polaków z językiem niemieckim i prowadzi blog “Niemiecki na Sycylii” poświęcony Sycylii, w której zakochała się na zabój.  

SZOPKA W MELILLI, SYRAKUZY

szopka w Melilli

zampognari

Szopka to zminiaturyzowane i zasiedlone mieszkańcami miasteczko sprzed wieku. Także Święta Rodzina należy do wspólnoty tego sycylijskiego Betlejem. Czas jest w nim bardzo przyśpieszony – w ciągu kilkunastu minut przelewa się przed nami cała doba – od różanego blasku świtu, po ciemności nocy. A na prawdziwych ulicach Melilli roznoszą się dźwięki sycylijskich “nennie” – kołysanek: od kościoła do kościoła, od domu do domu, grają i śpiewają Jezuskowi “zampognari”.

GRAŻYNA CZOGAŁA, autorka strony SYCYLIA PO POLSKU

Grażyna mieszka na Sycylii od kilkunastu lat, w Syrakuzach. Z wykształcenia jest plastykiem, ale od kilku lat pracuje jako licencjonowany przewodnik regionalny. Lubi włóczęgi po Wyspie bocznymi drogami.

A o czym piszę ja?

DREWNIANE SZOPKI Z POŁUDNIOWEGO TYROLU

szopka w Val Gardena

W Południowym Tyrolu znajduje się Val Gardena. Jest to ważny ośrodek sportowy, który gości puchar świata w narciarstwie alpejskim. Od czterech stuleci filarem lokalnej gospodarki jest przemysł drzewny. W Val Gardena strugane są ołtarze i rzeźby przeznaczone do kościołów znajdujących się na całym świecie. Lokalni artyści wykonują również drewniane zabawki i niepowtarzalne szopki bożonarodzeniowe. Można je podziwiać na ulicach trzech miasteczek jakie znajdują się w dolinie: Ortisei, Santa Cristina i  Selva di Val Gardena.

Jedna z największych na świecie szopek z figurkami naturalnych rozmiarów znajduje się w Santa Cristnia przy ośrodku sportowym Iman. Każdego roku podczas Adwentu lokalni rzeźbiarze strugają wspólnie jedną nową postać. Tradycja trwa nieprzerwanie od 1989 roku kiedy to powstała Maryja z Dzieciątkiem.

***

🎄KOCHANI CZYTELNICY, WSZYSTKIM WAM SKŁADAM NAJCIEPLEJSZE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE. BUON NATALE!🎄

Ania

P.S. Jeśli masz zdjęcie jakiejś ciekawej włoskiej szopki, możesz podzielić się nim w komentarzu do tego artykułu. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2012-2019 podsloncemitalii.pl | Wszystkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody podsloncemitalii.pl zabronione