Wielkie włoskie wakacje | Jolanta Kosowska (recenzja książki + konkurs)

11
Wielkie włoskie wakacje | Jolanta Kosowska (recenzja książki + konkurs)

RECENZJA

Moment nie jest najlepszy na podróżowanie po Włoszech. Kraj aktualnie mierzy się z epidemią koronowirusa. Kiedy coś okazuje się fizycznie niemożliwe, pozostaje nam strefa marzeń. Nic nie rozwija wyobraźni tak bardzo, jak czytanie książek. Miesiąc temu na rynku pojawiły się “Wielkie włoskie wakacje” autorstwa Jolanty Kosowskiej. Dostałam od wydawnictwa egzemplarz recenzencki. I wiecie co? Mimo towarzystwa pełnej energii trzylatki, z którą już trzeci tydzień siedzę w domu, pochłonęłam tę książkę w dwa dni.

“Wielkie włoskie wakacje” usatysfakcjonują każdego italofila. Autorka dobrze zna kraj, jego realia, zwyczaje, atrakcje, dzięki czemu mamy przed oczami piękne opisy Asyżu, Florencji, Pompejów i Wenecji. Wątek wypada naturalnie. Podróżujemy przez Italię rozgrzaną słońcem, tętniącą życiem, pełną zabytków i podziwiających je turystów, wielobarwną, romantyczną, pachnącą ziołami, odrobinę tajemniczą i jedyną w swoim rodzaju. Narracja Jolanty Kosowskiej nie jest egzaltowana, a Włochy nie są wyidealizowane. To ogromny plus.

Nie tylko włoski wątek stanowi o atrakcyjności fabuły. “Wielkie włoskie wakacje”zbudowane są z dwóch równolegle snutych historii, które pod koniec się splatają. Powieść trzyma w napięciu, intryguje. Pobudza wyobraźnię i zaskakuje niemal do ostatniej strony. Kilka razy wydawało mi się, że domyślam się zakończenia. Za każdym razem autorka wyprowadziła mnie w pole. Jolanta Kosowska sprawiła, że nie wychodząc z domu, każdy może odwiedzić Italię i przeżyć nietuzinkową przygodę.

Nigdy wcześniej nie wpadły mi w ręce książki tej pisarki, a jak się okazuje, ma ich na swoim koncie aż 10. Wydała również dwa zbiory opowiadań. Na oficjalnej stronie czytamy, że pani Kosowska z wykształcenia jest lekarką, specjalistką w trzech dziedzinach medycyny. Od paru lat mieszka i pracuje w Dreźnie, gdzie przyjmuje pacjentów w praktyce lekarskiej przyjaznej dla cudzoziemców. Nieustannie szuka nowych wyzwań. Swój czas dzieli między pracę zawodową, podróże i pisanie powieści. W moim odczuciu jest humanistką w całym tego słowa znaczeniu.

Jolanta Kosowska “Wielkie włoskie wakacje”, Wydawnictwo Novae Res 2020

Konkurs zakończony

KONKURS

Czas na zabawę!

Co trzeba zrobić?

Opisz mi w kilku zdaniach Twoje wymarzone wielkie włoskie wakacje. Historia musi się znaleźć w komentarzu pod tym wpisem. Trzy najbardziej fascynujące lub zaskakujące opowieści nagrodzę egzemplarzem zrecenzowanej przeze mnie książki.

TERMIN KONKURSU

Zadanie należy wykonać do 20 marca 2020 roku, do godz. 23:59.

NAGRODA

Trzy egzemplarze książki Jolanty Kosowskiej “Wielkie włoskie wakacje”.

REGULAMIN KONKURSU

  1. Uczestnictwo w konkursie jest jednoznaczne z zaakceptowaniem jego regulaminu.
  2.  Uczestnictwo w konkursie oznacza wyrażenie zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych przy realizacji konkursu zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych z dnia 29.08.1997 (DZ.U. nr 133, poz. 883, z późn.zm.).
  3. Organizatorem konkursu jestem ja – autorka bloga Pod Słońcem Italii.
  4. Sponsorem konkursu jest Wydawnictwo Novae Res z siedzibą przy ul. Świętojańskiej 9/4 w Gdyni.
  5. W konkursie mogą wziąć udział wszyscy pełnoletni czytelnicy bloga Pod Słońcem Italii.
  6. Konkursowy opis należy zamieszczać w komentarzu pod tym wpisem.
  7. O wyborze zwycięzców zadecyduje autorka bloga Pod Słońcem Italii.
  8. Konkurs trwa od 11. do 20.03.2020 roku, do północy.
  9. Ogłoszenie wyników nastąpi w sobotę, 21 marca 2020 roku, na blogu Pod Słońcem Italii, we wpisie, który właśnie czytasz.
  10. Nagrodzone zostaną 3 wyłonione przeze mnie komentarze.
  11. Nagrodę do zwycięzcy wysyła Wydawnictwo Novae Res. Wysyłka jest możliwa tylko na terenie Polski.
  12. Nagród nie można wymienić na inne książki znajdujące się w ofercie Wydawnictwa Novae Res ani na ekwiwalent pieniężny.

In bocca al lupo!

WYNIKI:

Dziękuję wszystkim za uczestnictwo w konkursie. Postanowiłam, że 3 egzemplarze “Wielkich włoskich wakacji” autorstwa Jolanty Kosowskiej otrzymają (kolejność przypadkowa):

  • Włodek Piasecki – dla córki (przeżyjcie wspólnie tę przygodę)
  • Kinga Salomon – w Twoim opisie widzę siebie sprzed lat (marzenia się spełniają)
  • Paula – za Caravaggia i Umbrię (od razu ruszyłabym w taką podróż)

 

 

P.S. Jeśli spodobał Ci się ten wpis albo masz jakieś pytanie, zostaw pod tekstem komentarz. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie @podsloncemitaliiblog, gdzie zamieszczam więcej ciekawostek, zdjęć i Włoch!

11 KOMENTARZE

  1. Moje wymarzone włoskie wakacje byłyby spędzone w gronie rodzinnym. Przemierzając tysiące kilometrów wynajętym busikiem na kilkudniowe postoje. Przygoda zaczęłaby się w miasteczku Bibione, które jest dla nas miejscem sentymentalnym ze względu na ilość spędzonych tam wakacji i moje pierwsze postawione na jej piaszczystych plażach kroki. Kolejnym postojem byłaby Bolonia z Florencją, w których chciałabym poczuć tętniące życiem uliczki. Jako wisienkę na torcie pozostawiamy Vieste, miasteczko na skałach i prawdziwym włoskim życiu. Mieszkać w wynajętych mieszkaniach przez Airbn wśród rodowitych Włochów, których rozmowy będę mogła słuchać każdego wieczora przed snem.

  2. Miłość do Włoch przekazała mi babcia❤ jako 8 letnia dziewczynka marzyłam, aby kiedyś tam pojechać. Zawsze powtarzałam, że pragnę przekroczyć włoską granicę, ucałować ziemię i wrócić… Moj mąż zabral mnie do Włoch w 2011r. Spełnił moje marzenie życia! Marzenie o postawieniu nogi na włoskiej ziemi i… zaręczynach💑💍. A to był dopiero początek😃 Trzy lata później z najbliższą rodziną wyruszyliśmy na najważniejsze wielkie włoskie wakacje do Rzymu. Tam w sierpniowe, wtorkowe popołudnie wzięliśmy ślub🤵❤👰. A po tych wszystkich emocjach i wrażeniach odpoczywaliśmy nad jeziorem Garda.
    A od niedawna piękno Italii zwiedzamy z dwoma córeczkami: Sofią i Gaią👨‍👩‍👧‍👧

  3. Moja podróż marzeń do Italii? Każda! Tak niewiele do tej pory widziałam…Byłabym szczęśliwa, gdybym mogła znaleźć się w Romie, ponieważ kocham sztukę. Chciałabym podziwiać rzeźby Berniniego, obrazy Caravaggia…Uwielbiam rzymski gwar, ruch na ulicach. Z drugiej strony byłabym szczęśliwa, gdybym mogła posiedzieć i odpocząć od tego hałasu w miejscu, które zachwyca ciszą i powoduje, że moja dusza jest spokojna. Myślę o Asyżu. Nie wiem czy to duch św. Franciszka, ale w tym miasteczku czuć radość – życzliwość mieszkańców jest cudowna! Umbria mnie fascynuje…Dwa zupełnie różne miejsca, które kocham! Jako smakosz i od roku weganka z ciekawością i pasją odkrywałabym włoskie skarby kuchni roślinnej, targi pełne dorodnych warzyw i owoców. Uwielbiam góry, więc chętnie wybrałbym się też wiosną na trekking w malownicze Dolomity…ohhh! Rozmarzyłam się! Gdyby ktoś powiedział mi “pakuj się! Jutro jedziemy!” byłabym gotowa do drogi za godzinę! Italia to moje miejsce na ziemi!

  4. Moje wielkie, włoskie wakacje są zwyczajne ale dla mnie wyjątkowe- ale właśnie o takich marzę. Bardzo chciałabym spędzić ten czas z rodziną w domu w w małym miasteczku w pobliżu morza. Rano, kiedy jeszcze dziecko śpi, zaparzałabym mocne espresso i bardzo leniwie wypijalibyśmy z mężem delektując się chwilą. Nasz czas wypełniały by piesze spacery po miasteczku, zwiedzanie lokalnych atrakcji,rozmowa z mieszkańcami i ogromne ilości lodów. Byłoby wylegiwanie się na plaży i taplanie w ciepłym morzu. Wieczorami długie siedzenie przy stole na świeżym powietrzu w towarzystwie włoskiego jedzenia, włoskiej muzyki i rozmowy do późna.

  5. Troszkę sprostowania: Jolanta Kosowska wydała 9 książek. “Niepamięć ” została tylko wznowiona i wydana w innym wydawnictwie. Zbiorów opowiadań Jolanta Kosowska nie wydała – jej opowiadania ukazały się w trzech różnych antologiach opowiadań: Pensjonat pod świerkiem, Zakochane trójmiasto i Ludzie potrafią latać.
    Pozdrawiam serdecznie

  6. Wakacje raczej spędzam w Polsce głównie z racji poznania naszych pięknych miejsc a także ze względów finansowych.
    Właściwie to za granicą byłam tylko we Włoszech. Były to rokolekcje: Rzym, Asyż, Padwa na Florencje już niestety moje stawy nie dały rady. Wspominam ten czas bardzo miło. Z racji tego, że byliśmy grupą nie zawsze starczyło czasu aby w pełni nacieszyć się tymi pięknymi miejscami. Wąskie, kwieciste uliczki zapach, kawy w kawiarniach, zaduma w kościołach. Roześmiani, życzliwi włosi i bardzo gościnni. “Liznęłam” troszkę tych Włoch, ale mam niedosyt chce zamknąć oczy i mocą wyobraźni wrócić tam by na nowo moc przeżyć te niezapomniane chwile ❤️

  7. Na faktach autentycznych , nigdy już tam nie pojadę …….
    Moje wielkie włoskie wakacje miały miejsce w 2000 roku , pojechałem z córką ( 10 lat) . To była wycieczka objazdowa , ale w ciągu paru dni sporo zwiedziliśmy i nawet buty zdarlismy . Rzym , Wenecja , Padwa , Monte Cassino , Bibione nas zachwyciły . Córka śmiała się ze mnie , że z początku nie chciałem stóp zamoczyć z powodu krabów . Ile radości sprawiło nam wrzucenie grosza do Fontanny di Trevi ( córeczko bo tata pójdź z torbami) , zjedzenie pizzy , przejażdżka gondolą w Wenecji , zobaczenie Naszego Papieża JPII . Włochy nas oczarowały , nawet pająki w baraku ,w którym spaliśmy nie przeszkadzały ….. obiecałem córce , że wrócimy jeszcze do wiecznego miasta.
    I nie dotrzymaliśmy tej obietnicy ………moja ukochana córeczka zmarła 4 lata później , pokonana przez raka !!!!!

  8. Moje wymarzone wielkie włoskie wakacje chciałbym spędzić w cudownej i słonecznej Toskanii. Uwielbiam Włochy i wszystko co włoskie, dźwięk języka, kulturę, kuchnię i włoski temperament. Moje włoskie wakacje to czas, który chciałabym spędzić na toskańskiej wsi , rozkoszując się aromatem i smakiem włoskiego wina, spożywanego w towarzystwie cudownych winogron i mojego ukochanego sera. Delektowałabym się także innymi, włoskimi pysznościami, jak choćby moim ulubionym deserem czyli tiramisu, od którego chyba już jestem uzależniona. 😉 Z rozkoszą wsłuchiwałabym się w toczące się obok rozmowy włoskich małżeństw, dyskusje pełne emocji i miłości, gniewu i namiętności, czułości i siły… Delektowałabym się pięknymi widokami, maksymalnie korzystałabym z toskańskiego słońca relaksując się z książką na wygodnym i kolorowym leżaku. A gdy zaczynałaby mi doskwierać sielskość i leniwie toczące się życie na spokojnej toskańskiej wsi, emocji szukałabym w gwarnych miastach, takich jak choćby Rzym czy Wenecja. Korzystałabym z bliskości cudownych dzieł sztuki, z wielką przyjemnością podziwiałabym piękną architekturę zabytków, próbowałabym wyszukanych potraw w rzymskich restauracjach, rozkoszowałabym się smakiem rzymskiej pizzy, wyruszyłabym na wycieczkę na Wezuwiusza, a także podziwiałabym cudowne widoki w Zatoce Neapolitańskiej. 🙂

  9. Moje wielkie włoskie wakacje upływałyby w rytmie tanecznego zwiedzenia😍
    W dzień,wiele kilometrów przeznaczonych na zwiedzanie👣:
    -Magicznej,spełniającej niczym złota rybka,życzeń-Fontanny do Trevi ⛲,
    -Tajemnicznego,zagadkowego wnętrza Pałacu Dóżów, z którego,podobno można dostać się do wnętrza Mostu Westchnień 🤔,
    -Przeżyć osobiście Anioł Pański na Placu Św. Piotra☺,
    – Rowerem, miejscowości Gubbio,w prowincji Perugia i podążać śladami Don Matteo z serialu🚴‍♀️,
    – Oraz na sprawdzaniu czy jest miłość w Portofino, tylko latem czy przez cały czas❤
    – I odkryciu gdzie kręcono serial Detektyw w habicie(Che Dio ci aiuti)🤔
    W przerwach zajadałabym się kilogramami lodów,pizzy i makaronów 😍
    A potem,żeby spalić nadmiar pysznych kilogramów,posmakowała bym nocnego życia….
    Jednego popołudnia udałabym się do szkoły tańca,żeby poznać i nauczyć się podstaw włoskich tańców w stylu  „Tarantella”- Pizzica i Tammuriata, a następnego wieczoru do klubów tanecznych,a potańczyć latino i mambo Italiano😍👠
    Dziękuję za konkurs oraz ufundowanie nagród 😊
    Pozdrawiam serdecznie 😘

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here