Dorada po śródziemnomorsku

0
Dorada po śródziemnomorsku

Wiecie, że dorada była ulubioną rybą starożytnych Rzymian i nadal jest jedną z najpopularniejszych ryb obecnych w basenie Morza Śródziemnego? Charakteryzuje ją delikatny smak i mała ilość ości. Jest bardzo zdrowa i łatwa w przygotowaniu. Trudno porównać doradę z jakąkolwiek polską rybą, dlatego jest idealnym daniem, jakie przeniesie Was na południe Europy. Dzisiaj proponuję Wam przepis na doradę po śródziemnomorsku. Gotowi?

DORADA PO ŚRÓDZIEMNOMORSKU

Składniki:

  • 500 g filetów z dorady
  • 400 g pomidorków koktajlowych
  • 1 cebula
  • 30 g kaparów w soli
  • 40 g czarnych oliwek bez pestek, najlepiej z Gaety
  • 1/2 świeżego peperoncino
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • cukier
  • sól
  • listki bazylii

Składniki:

Zaczynamy od opłukania kaparów pod bieżącą wodą. Następnie wrzucamy je do miseczki pełnej wody i odstawiamy na 15 minut, pamiętając żeby trzy razy wodę wymienić.

Filety z dorady płuczemy i osuszamy przy pomocy papierowych ręczników.

Cebulę obieramy ze skórki i drobno siekamy.

W niewysokim garnku dusimy cebulę razem z peperonicno, z dwoma łyżkami oliwy z oliwek i z dwoma łyżkami wody. Po upływie 2-3 minut dorzucamy przepołowione pomidorki i odrobinę cukru. Gotujemy przez 5-6 minut. Na koniec dodajemy doradę, kapary i oliwki i gotujemy na małym ogniu przez kolejny kwadrans, mieszając od czasu do czasu.

Doradę podajemy z listkami bazylii.

Smacznego,

Ania

Poprzedni artykułVolti d’Italia: Aquileia e Grado
Następny artykułOrata alla mediterranea
Na imię mam Ania. Fascynuje mnie wszystko, co nieznane. Lubię minimalizm w architekturze, czyli "less is more", styl art déco, lubię dobrą muzykę, ciekawe książki, lubię pichcić i sączyć dobre wino. Kolekcjonuję gadżety zakupione w muzealnych sklepach (przynajmniej przed pandemią). Paznokcie zazwyczaj maluję na czerwono. Od dziecka jestem powiązana z Włochami, od 11 lat żyję w Lombardii. Trzy pierwsze lata spędziłam w Mediolanie. Właśnie mija ósmy rok, odkąd mieszkam z rodziną w miasteczku położonym mniej więcej 20 km na północ od Mediolanu i 25 km na południe od Lecco nad jeziorem Como. Na blogu opisuję kraj, gdzie zabytek znajduje się niemal na każdym kroku, a historia, krajobraz, zwyczaje, ludzie i kuchnia mienią się nieskończoną gamą kolorów. Zapraszam do mojej Italii!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj