Vernazza – już nie taka piękna jak kiedyś, a jednak na swój sposób zachwyca

2
Vernazza - już nie taka piękna jak kiedyś, a jednak na swój sposób zachwyca

Cinque Terre są oczywiście piękne głównie ze względu na turkusową wodę, tarasowe winnice i klimat tego zakątka Włoch. W ciągu ostatnich 23 lat byłam tam cztery razy, ostatnio we wrześniu zeszłego roku. W 2011 roku gwałtowna powódź niemal zmiotła Cinque Terre z powierzchni ziemi. Żywioły zresztą nigdy ich nie oszczędzały. Mimo wszystko smutno patrzeć, że od 8 lat Via dell’Amore, czyli szlak łączący Riomaggiore z Manarolą zostaje zamknięty. Tym bardziej że za możliwość przejścia go, turyści płacili. Kiedy w 1997 roku po raz pierwszy zobaczyłam Vernazzę, uznałam ją za jedno z najcudowniejszych miejsc na ziemi. Odpadające tynki i zapuszczone kamienice to potwornie smutny widok. Po ostatniej wyprawie mam mieszane uczucia. Cieszę się, że było mi dane widzieć miejscowość w przeszłości. Skupiając się na pozytywach, mimo wszystko trudno nie zauważyć, że Vernazza ciągle na swój sposób zachwyca.

W tym miejscu zapraszam Cię do moich mediów społecznościowych. Na Facebooku i na Instagramie @podsloncemitaliiblog jestem codziennie i zamieszczam jeszcze więcej ciekawostek, zdjęć i Włoch!

VERNAZZA 

Po raz pierwszy Vernazza pojawia się w dokumentach z 1080 roku. Została wówczas wymieniona w akcie darowizny zredagowanym w miejscowym zamku. Aż do 1874 roku miejscowość pozostawała odcięta od świata. Zmieniła to dopiero budowa linii kolejowej łączącej Genuę z La Spezią. W 1997 roku Cinque Terre umieszczono na liście zabytków UNESCO, natomiast w 1999 roku ustanowiono Parco Nazionale delle Cinque Terre.

Na sugestywnych zboczach gór od wieków miejscowi uprawiają winorośl, z której powstają doskonałe wina z apelacją: białe Cinque Terre DOC, a także deserowe Schiacchetrà DOC – najbardziej znane i elitarne w swojej kategorii. Poza winami produkowana jest oliwa z oliwek extra vergine DOP i cytryny.

Vernazza Vernazza

Miasteczko charakteryzują wąskie zaułki, pomyślane po to, aby utrudnić drogę intruzom i w razie niebezpieczeństwa pokonać ich gorącą oliwą wylewaną z domów-wież. Kolorowa architektura dzisiaj pokryta opadającym tynkiem miała na celu ułatwienie powrotu z morza. Więcej na ten temat pisałam tutaj. Charakterystyczny kościół stoi nad brzegiem morza. Jego zewnętrzny mur przywołuje na myśl podwodną skałę, o którą uderzają fale. Zachód słońca oglądany z głównego placyku na długo pozostaje w pamięci.

Najbardziej tradycyjnym lokalnym przysmakiem jest tian Vernazza. To zapiekanka z sardeli z Monterosso, pomidorów, ziemniaków z dodatkiem orzeszków piniowych, oregano i oliwy z oliwek.

Z Vernazzy wyrusza kilka szlaków trekkingowych. Wszystkie są zawieszone nad turkusowym morzem. Często biegną wzdłuż starożytnych ścieżek przeznaczonych dla zwierząt jucznych. Wędrującym po drodze towarzyszą zapierające dech w piersiach widoki, zapach cytryn i świeżej bazylii. Mijają gaje oliwne, winnice, krzaczki z kaparami i kwiaty lewkonii.

Taka jest Vernazza.

Alla prossima!

Ania

Vernazza Vernazza Vernazza

Vernazza

Vernazza

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here