Bożena Fabiani “Rzym. Wędrówki z historią w tle”

0
Bożena Fabiani

Książka “Rzym. Wędrówki z historią w tle” ukazała się na rynku w maju tego roku, niedługo potem dostałam egzemplarz recenzencki. Odkąd mam małe dziecko czytanie idzie mi dużo wolniej. Prawdę mówiąc, zebrał mi się w domu spory stos polskich i włoskich książek, czekających od dawna na swoją kolej. Właśnie skończyłam “Wędrówki”, czas zatem napisać o nich kilka słów na blogu.

Moim zdaniem pisanie o Rzymie jest wyzwaniem. Najprościej zredagować kolejny przewodnik ukazujący powszechnie odwiedzane przez turystów miejsca lub popełnić jakąś egzaltowaną powieść, rozgrywającą się nad Tybrem. Sęk w tym, że Wieczne Miasto zasługuje na więcej. Można poznawać je bez końca, za każdym razem odkrywając coś nowego. Krzywdzące jest zatem sprowadzanie go do banału i opisywanie jedynie historii zabytków. Książka Bożeny Fabiani nie ma charakteru przewodnika. To osobista opowieść o mieście gdzie obojętnie jaki kamień ma coś do powiedzenia. Autorka często odwołuje się do słów Jana Parandowskiego, który podkreślał, że każdy ma taki Rzym, na jaki zasługuje. I tutaj dochodzimy do sedna. Jeśli chcesz miasto tylko zaliczyć, wrzucając w międzyczasie do mediów społecznościowych selfie spod Koloseum i zdjęcie lodów kupionych w okolicy Panteonu powieść Fabiani nie jest dla Ciebie. Jeśli natomiast pragniesz poznać Rzym dogłębnie i chłonąć go podczas zwiedzania, ta pozycja będzie idealnym wstępem.

Książka podzielona jest na 15 wędrówek. Sporo w niej inspirujących cytatów.  Autorka prowadzi nas w miejsca mało znane, zagląda na dziedzińce i podpatruje przez uchylone okna. Opisuje ciekawostki, anegdoty i legendy, a także dostarcza informacji o najnowszych odkryciach naukowych. Łączy osobiste odczucia i obserwacje z wiedzą podręcznikową. W przystępny sposób poznajemy dzieje pierwszych apostołów, genezę kościołów, katakumby i losy prześladowanych Chrześcijan. Na całość składają się opowieści snute od antyku, aż po barok. Bożena Fabiani jest bowiem doktorem nauk humanistycznych. Jest również pisarką, poetką, nauczycielem akademickim, tłumaczką i populizatorką wiedzy o sztuce. Pasjonuje się m.in. dziejami chrześcijańskiego Rzymu i kulturą baroku. Swoje zainteresowania przekazuje czytelnikowi w przepiękny i przystępny sposób.

W aneksie do książki znajduje się niespodzianka, czyli skondensowany zestaw 6 tras idealnych na krótki pobyt w Rzymie. Na ich podstawie można zacząć przygotowania do zwiedzania miasta. Należy tylko pamiętać, że – tutaj kolejny cytat zaczerpnięty z Jana Parandowskiego – wszystkie drogi w Rzymie są łatwe, oprócz tej, która prowadzi do domu.

Nigdy nie poznałam Rzymu do końca. Każdy mój dotychczasowy pobyt był bardzo krótki. Co prawda miałam okazje być oprowadzana przez tubylców. Studiowałam archeologię ze specjalizacją z Rzymu i prowincji rzymskich. Biorąc pod uwagę, że nie wykonuję czynnie zawodu, to ciągle mało. Całe szczęście istnieją książki, które pozwalają przynajmniej w wyobraźni zwiedzać najbardziej ukryte zakamarki Wiecznego Miasta. Z prawdziwą przyjemnością w wolnych chwilach sięgałam po książkę Fabiani.

A presto!

Ania

P.S. Jeśli spodobał Ci się ten wpis albo masz jakieś pytanie, zostaw pod tekstem komentarz. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here