Dorada gotowana na parze

0
dorada gotowana na parze

Dorada to pyszna i zdrowa ryba typowa dla basenu Morza Śródziemnego. Charakteryzuje się białą barwą i małą ilością ości. Stanowi bogate źródło witamin i składników mineralnych. Co ciekawe, była ulubioną rybą spożywaną przez starożytnych Rzymian. Można ją przyrządzić na wiele sposobów, np. upiec, udusić, zgrillować, jednak moim zdaniem najlepiej smakuje w najprostszej oprawie. Ugotowana na parze, nie traci nic ze swoich dobroczynnych właściwości, a kapary i oliwa zmieszana ze skórką cytrynową podkreślą tylko jej delikatny smak. To co, wspólnie ruszamy do garów?

DORADA GOTOWANA NA PARZE

Składniki:

  • 4 filety z dorady
  • 4 łyżeczki kaparów
  • starta skórka z 1 niepryskanej cytryny
  • 6 łyżek oliwy z oliwek extra vergine
  • ewentualnie sól

Przygotowanie:

Filety z dorady gotujemy na parze.

W międzyczasie w miseczce mieszamy oliwę ze startą skórką z cytryny i ewentualnie ze szczyptą soli.

Ugotowaną doradę nakładamy na talerze, polewamy oliwą ze skórką cytrynową i posypujemy kaparami.

Podajemy ze szpinakiem lub innymi sezonowymi jarzynami również ugotowanymi na parze.

Smacznego!

Ania

P.S. Polecam również przepisy na makaron z miecznikiem, doradę po śródziemnomorsku i na miecznika z grilla. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie w mediach społecznościowych, czyli na Facebooku oraz na Instagramie@podsloncemitaliiblog. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.

dorada gotowana na parze

dorada gotowana na parze

Poprzedni artykułIl teatro romano di Aosta
Następny artykułOrata al vapore
Na imię mam Ania. Fascynuje mnie wszystko, co nieznane. Lubię minimalizm w architekturze, czyli "less is more", styl art déco, lubię dobrą muzykę, ciekawe książki, lubię pichcić i sączyć dobre wino. Kolekcjonuję gadżety zakupione w muzealnych sklepach (przynajmniej przed pandemią). Paznokcie zazwyczaj maluję na czerwono. Od dziecka jestem powiązana z Włochami, od 11 lat żyję w Lombardii. Trzy pierwsze lata spędziłam w Mediolanie. Właśnie mija ósmy rok, odkąd mieszkam z rodziną w miasteczku położonym mniej więcej 20 km na północ od Mediolanu i 25 km na południe od Lecco nad jeziorem Como. Na blogu opisuję kraj, gdzie zabytek znajduje się niemal na każdym kroku, a historia, krajobraz, zwyczaje, ludzie i kuchnia mienią się nieskończoną gamą kolorów. Zapraszam do mojej Italii!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here