ŚWIĘTY MAREK, PATRON WENECJI
Legendy zawsze są ciekawe i tajemnicze, poza tym inspirują, a kiedy naukowcy starają się udowodnić chociażby źdźbło prawdy w nich zawartej, stają się jeszcze bardziej pociągające. Wenecja zna masę mitów powiązanych z dziejami miasta. Jest wśród nich ten najważniejszy, bo dotyczący patrona Najjaśniejszej – św. Marka. Co ciekawe, według historyka Gianniego Vianello miałby on całkiem solidne fundamenty świadczące o jego wiarygodności i właśnie o tym dzisiaj opowiem. Zacznijmy jednak od początku, zatem od wyjaśnienia jak św. Marek stał się patronem miasta?
WENECJA BUDUJE PRESTIŻ I POZYCJĘ W ŚREDNIOWIECZNEJ EUROPIE
Republika Wenecka powstała na terenach, które wcześniej były pod silnymi wpływami Bizancjum. W połowie VIII wieku zostały zdominowane przez Longobardów, potem przez Franków. Począwszy od IX wieku Serenissima zaczęła świadomie budować własną potęgę, prestiż i niezależność, unikając przy tym nieporozumień w stosunkach ze światem Bizantyńskim i z Europą Karolingów. W niedalekiej Akwilei mieścił się ważny ośrodek wiary katolickiej i siedziba biskupa. Mimo tego Wenecja postanowiła znaleźć własnego patrona i męczennika w celu osiągnięcia silnej pozycji oraz zdobycia władzy w średniowiecznym świecie. Wiadomo było, że św. Marek do Wenecji zawitał w tym samym czasie, w którym ewangelizował m.in. Akwileję. Po skończeniu misji udał się do Aleksandrii. Tam zginął męczeńską śmiercią. Został przywiązany żywcem do konia, który tak długo ciągnął jego ciało, aż głowa oderwała się od korpusu i zaginęła gdzieś na przedpolach miasta. W grobie pochowano jedynie korpus świętego.
POTRZEBA ŚWIĘTEGO MĘCZENNIKA NA PATRONA MIASTA
Siedem wieków później – w 828 roku dwóch weneckich kupców na polecenie doży udało się do Egiptu po relikwie świętego. Jedni mówią, że je wykupili, inni, że wykradli. Na pewno działali w pośpiechu i raczej po kryjomu, bo w tamtym czasie Egipt został już opanowany przez islam. Wróciwszy do Serenissimy, swoją zdobycz przekazali władcy. Ten ostatni nakazał budowę okazałej katedry oraz złożenie relikwii w podziemnej krypcie. Jest to jedno z nielicznych miejsc na lagunie, które znajduje się pod poziomem wody, stąd wyjątkowo często bywa zalewane. Dzięki niebezpiecznej wyprawie Wenecja zyskała ważnego patrona. Symbolem miasta stały się charakterystyczne lwy i co najważniejsze urosła do rangi potęgi handlowej mocno powiązanej tak z Europą, jak i z Bizancjum. Krypty z relikwiami nie otwierano przez blisko 1000 lat. Stało się to dopiero w roku 1811, jednak nigdy więcej czynności nie powtórzono. Odkryto wtedy, że w urnie, poza ciałem, znajduje się także głowa. Na tej podstawie Gianni Vianello wysnuł tezę jakoby weneccy kupcy wysłani do Aleksandrii, działając w pośpiechu, zabrali (również?) szczątki Aleksandra Wielkiego.
KTO SPOCZĄŁ W KRYPCIE BAZYLIKI ŚW. MARKA?
Wiadomo, że po śmierci Aleksandra Wielkiego jego zmumifikowane ciało zostało przewiezione przez jednego z Ptolemeuszy z Babilonii do Aleksandrii. Do IV w. n.e. znano miejsce pochówku, jednak później ślad po nim zaginął. W tym samym czasie, w IV w. n.e. wybudowano w Wenecji kościół pod wezwaniem św. Marka Ewangelisty, w którym umieszczono sprowadzone z Aleksandrii relikwie męczennika. Wątpliwości mogłyby rozwiać badania DNA lub inne, oparte na metodzie węgla C14. Pozwoliłyby ustalić, do kogo należą weneckie relikwie. Z drugiej strony domysły co do ewentualnego odnalezienia grobowca jednego z największych przywódców antycznego świata nakręcają wyobraźnię. Nikt nie ma odwagi zmierzyć się z zagadką.
A presto!
Ania






![Clusone [Bergamo] – miasteczko, które freskami stoi Clusone [Bergamo] - miasteczko, które freskami stoi](https://i0.wp.com/podsloncemitalii.pl/wp-content/uploads/2024/10/IMG20251018143742.jpg?resize=218%2C150&ssl=1)





Kiedy mieszkałam w Veneto, lubiłam odszukiwać w różnych małych miasteczkach symboli weneckich lwów 🙂 Bardzo ciekawy wpis.
alessandra
Faktycznie jest to ciekawa historia. Po raz pierwszy usłyszałam o niej w telewizji, potem zaczęłam szperać, szukając dokładniejszych informacji, a na koniec powstał wpis 😉