W XVIII wieku wenecki karnawał rozpoczynał się zaraz po świętach, czyli 27 grudnia. Doża ogłaszał początek zabawy i wszyscy, za wyjątkiem mundurowych oraz prostytutek zakładali tradycyjne maski. Swego czasu odlewano je w gipsie, dzisiaj używa się miazgi papierowej. Miasto zapełniało się przebranymi postaciami, tańczącymi w rytm menuetów lub Furlany (rodzaj tańca pochodzącego z pobliskiego regionu Friuli). Wśród nich zamożni i biedota obcowali ze sobą na równych prawach. Wszak każdy chował się pod białą, tudzież czarną maską, pozbawioną jakiegokolwiek wyrazu. Dodatkowo, ze względu na swoją formę i sposób wykonania modyfikowały one ludzkie głosy. Wenecjanie zakryci długimi płaszczami, szalami narzuconymi na głowę i ramiona byli nie do rozpoznania. Tajemnicze postacie nieustannie mijały się w wąskich uliczkach, a do dobrego tonu należało zatrzymać się i powitać dostojnym: „Ukłony Szanownej Masce”, albo „Uniżony sługa Szanownej Maski”. Karnawałowa rozpusta nie miała żadnych granic.
Wieczorami zamożniejsze pary przechadzały się po ciemnych zakamarkach miasta w asyście człowieka wynajętego do niesienia latarni i oświetlania drogi. Zakochani oddawali się przyjemnościom w romantycznych gondolach. Casanova wspomina o zakonnicach, które ponoć wykorzystywały karnawał dla zaspokojenia swoich grzesznych potrzeb. Warto wyobrazić sobie tę niemal bajkową scenerię, wśród której ludzie szukali przygód, gdzie w szemranych zaułkach pod osłoną zimowej mgły starli się spełnić erotyczne marzenia.
Jedna z ciekawszych, historycznych masek przedstawia kota o raczej męskich rysach. W połączeniu z damską suknią przebranie to odzwierciedlało zgrzyty jakie powodowała w „Najjaśniejszej” (zwyczajowa nazwa Wenecji) liczna społeczność homoseksualistów. Mimo, że nie byli oni dobrze widziani ani przez dożę, ani przez biskupa, to jednak nigdy nie doświadczyli prześladowań.
***
Korzystając z okazji, przypominam o moich mediach społecznościowych. Na Facebooku i na Instagramie @podsloncemitaliiblog jestem codziennie i zamieszczam jeszcze więcej ciekawostek, zdjęć i Włoch!
***
Ania


![Clusone [Bergamo] – miasteczko, które freskami stoi Clusone [Bergamo] - miasteczko, które freskami stoi](https://i0.wp.com/podsloncemitalii.pl/wp-content/uploads/2024/10/IMG20251018143742.jpg?resize=218%2C150&ssl=1)



