3 polskie słówka, które wprawią w osłupienie każdego Włocha

3
3 polskie słówka, które wprawią w osłupienie każdego Włocha




Niektóre słowa musiały przebyć długą drogę, zanim otrzymały formę, w jakiej znamy je dzisiaj. Ponieważ Mieszko I zdecydował się na przyjęcie chrztu z Rzymu za pośrednictwem Czechów, w ogromnym uproszczeniu język polski formował się z łacińskich słówek, zniekształconych po drodze przez czeski. Język włoski jest natomiast pochodną łaciny ludowej. Do naszej mowy ojczystej wdarło się kilka nieporozumień i wcale nie mam na myśli tego, że mówimy Włosi, a nie Italia. Pomyłką jest np. słówko “dywan”. Włoskie “divano” to nie, jakby się wydawało dywan, a kanapa. My mamy tapetę, a Włosi “tappeto“, czyli właśnie dywan. W Italii “colazione” oznacza śniadanie, a “cena” kolację. Wierzcie mi, że podobnych pułapek jest znacznie więcej. Nie jestem językoznawcą. Mogę jedynie przypuszczać, że średniowieczne wędrówki leksykalne, miały w tej gmatwaninie niemały udział.

Dzisiaj zaprezentuję Wam trzy polskie słówka, które na pewno rozbawią Włocha, a być może nawet wprawią go w konsternację. Są bardzo zdradliwe, dlatego warto rozumieć ich znaczenie. W przeciwnym razie można zaliczyć wpadkę podobną do tej, która dawno temu przytrafiła się przyjacielowi moich rodziców. Po solidnie zakrapianej imprezie obudził się z kacem. O swoim stanie chciał powiadomić Włochów. Nie znał języka, więc wskazał na siebie, mówiąc “grande cazzo“.

3 polskie słówka, które wprawią w osłupienie każdego WłochaNO

Każdy mieszkaniec Italii razem z mlekiem matki wysysał przekonanie, że słówko “no” oznacza “nie” i jest wyrazem odmowy albo zaprzeczeniem. Kiedy jednak taki delikwent przyjedzie do kraju nad Wisłą, może przejść załamanie nerwowe, odkrywając, że nam wyraz “no” służy do potwierdzenia.

 

3 polskie słówka, które wprawią w osłupienie każdego WłochaDROGA

Moich włoskich znajomych najbardziej bawiły umieszczone na polskich znakach drogowych napisy “droga wewnętrzna”. W języku włoskim słówko “droga” to narkotyk. Z tego powodu drogowskazy jawiły im się jako szlak prowadzący prosto do dilera.

 

3 polskie słówka, które wprawią w osłupienie każdego WłochaFIGA

Sprawa robi się poważna. Dla nas figa to niewielki, słodki i soczysty owoc, kojarzący się z upalnym latem. Tymczasem dla Włochów słówko jest wulgarnym określeniem waginy, czyli cipą.

 

Uważajcie zatem na figi i inne czające się za rogiem leksykalne niebezpieczeństwa.

Alla prossima!

 

 

P.S. Jeśli spodobał Ci się ten wpis albo masz jakieś pytanie, zostaw pod tekstem komentarz. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.

3 KOMENTARZE

  1. Witam!
    Ciekawy felietonik. 🙂
    Mam jeszcze kilka takich smaczkow z wlasnego pukockiego doswoadczemia.
    Pewnego razu przuszka do mnie rano Pani Albergatore(hotelarka) nieco zaciekawiona z pytanie ze moi Polacy na stolowce czest mowia o jakis zakretach i krzuwiznach wtracajac slowu “qurwa” cokilka razy w jednym zdaniu. Zdumialem sie ale gdy “zaskoczyłem” ,wyjasnilem jej co to oznacza.
    W jezyku wloskim “putana” czyli wspomniana juz przez Pania w tekscie “cipa”.
    Zamiast szofer,driver, fahrer lub vodič wlosi maja autista!
    Hotel to w kazdym jeztku to hotel a u nich Albergo kojarAce sie Albertem w polskim.
    Bieporozumieniem jest pomidor czyli wloskie pomo d’oro czyli zlote jablko bo tak wkasnie Wlosi nazwali warzywo ktore trafilo z nowego swiaya przezHiszpanie do Europy a przez Wloska Bonę na polskie stoly w oryginalnym, pozniej spolszczonym brzmieniu. Ponieqaz inni maja tomato, tomaten itd.
    Autostrada oryginalne brzmienie nazwy wloskiej bez zmian q polskim.
    Ciasto Tiramisu. W dziecinstwi, nie wiedzic czemu, nazwa tam pobrzmiewska mi echem Japonii. Az tu nagle odkrylem ze to zdanie oo wlosku oznsjmiajace: “Podnieś mnie w gorę!”

    A jakie fajne pulapki czekaja po drugiej stronie Adriatyku.
    Jedziesz i muszosz skrecic q prawo i widzisz lub alyszysz pravo, pravo od Horvata! Jedz wiec prosto.
    Jestes dziewczyna i masz xhlopaka Horvata. Zadrosnice Horvaxkie rzekna Ci ze “krasny frajer”! A frajer to u nich przystojny chlipak.
    Jagoda u nich to truskawka a lupiec to sierpien itd.
    .

  2. Witam!
    Ciekawy felietonik. 🙂
    Mam jeszcze kilka takich smaczkow z wlasnego pikockiego doswiadczemia.

    Pewnego razu przyszła do mnie, rano Pani Albergatore(hotelarka) nieco zaciekawiona z pytaniem ze moi Polacy na stołówce czesto mowia o jakiś “zakretach i krzywiznach’ wtrącając slowu “qurwa” po kilka razy w jednym zdaniu.
    Zdumialem się, ale gdy “zaskoczyłem” ,wyjaśnilem jej co to oznacza.
    W jezyku wloskim “putana” czyli wspomniana juz przez Panią w tekscie to “cipa”.
    Zamiast szofer,driver, fahrer lub vodič wlosi maja autista!
    Hotel to w kazdym języku to hotel a u nich Albergo kojarzące się z Albertem w polskim.
    Nieporozumieniem jest pomidor czyli wloskie pomo d’oro czyli zlote jablko bo tak wkasnie Wlosi nazwali warzywo ktore trafilo z nowego swiata przez Hiszpanie do Europy a przez Wloska Bonę na polskie stoly w oryginalnym, pozniej spolszczonym brzmieniu.
    Poniewaz inni maja tomato, tomaten itd.
    Autostrada oryginalne brzmienie nazwy wloskiej bez zmian w polskim.
    Ciasto Tiramisu. W dziecinstwie, nie wiedzieć dlaczego, nazwa taml pobrzmiewała mi echem Japonii.
    Az tu nagle odkrylem, ze to zdanie po wlosku oznajmiajace: “Podnieś mnie w gorę!”

    A jakie fajne pulapki czekaja po drugiej stronie Adriatyku.
    Jedziesz i muszisz skreciç w prawo i widzisz lub alyszysz pravo, pravo od Horvata! Jedz wiec prosto.!
    Jestes dziewczyna i masz chlopaka Horvata. Zadrosnice Horvaxkie rzekna Ci ze “krasny frajer”! A frajer to u nich przystojny chłopak.
    Jagoda u nich to truskawka a lipiec to sierpien itd.
    Moze te kilka dygresyjek zainteresuje.
    .

  3. ostatnie slowko: FIGA. A wiec figa, to owoc. Natomiast C..ka, to FICA. Wiec jesli chcemy kupic na targu 1kg owocow, mozemy spokojnie powiedziec – FIGA.

    Czestym bledem, wprowadzajacym w konsternacje jest makaron PENNE. Polacy, nie wiadomo czemu, wola nie wymawiac podwojnego N, i mowia PENE, a to oznacza meskiego czlonka. Czyli jsli chcemy zamowic makoron PENNE, wymawiajmy dwa NN, podobnie jak w slowie panna czy wanna:-)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here