Zima to czas, kiedy dom pachnie cytrusami. U nas królują sycylijskie pomarańcze, mandarynki, klementynki i grejpfruty. Kilka tygodni temu przez pomyłkę kupiłam klementynki z pestkami. Nikt nie chciał ich jeść, dlatego musiałam znaleźć inny sposób na wykorzystanie owoców. Z pomocą przyszedł mi przepis Nigelli na ciasto z mandarynek albo klementynek. Do przygotowania lepiej wykorzystać klementynki, które są słodsze i mają cieńszą skórkę, ale mandarynki również dają radę.
CIASTO Z MANDARYNEK ALBO KLEMENTYNEK
Składniki:
(wszystkie w temperaturze pokojowej)
- 4 mandarynki albo 5 klementynek
- 5 dużych jajek
- 225 g cukru trzcinowego
- 250 g mąki migdałowej albo zmielonych migdałów
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- cukier puder do posypania
Przygotowanie:
Owoce starannie myjemy razem ze skórkami, wkładamy w całości do garnka, zalewamy wodą i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez 2 godziny. W razie potrzeby dolewamy wody. Odcedzamy i studzimy. Przepoławiamy, pozbawiamy ewentualnych pestek i miksujemy do konsystencji przecieru. Dodajemy pozostałe składniki i miksujemy na jednolitą masę.
Piekarnik nagrzewamy na 180°C.
Ciasto przelewamy do natłuszczonej formy o średnicy 21 cm i pieczemy przez około godzinę lub do suchego patyczka.
Studzimy i posypujemy cukrem pudrem.
Korzystając z okazji, przypominam o moich mediach społecznościowych. Na Facebooku i na Instagramie @podsloncemitaliiblog jestem codziennie i zamieszczam jeszcze więcej ciekawostek, zdjęć i Włoch!
Smacznego!










