Tarta pomarańczowa

4
tarta pomarańczowa

Sezon na włoskie cytrusy w pełni, a to oznacza, że spremuta d’arance (świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy) towarzyszy mi niemal każdego dnia. Cytrusy są doskonałym źródłem witamin C, A, a także B oraz PP. Po pierwsza poprawiają naszą odporność co oznacza, że pomagają zapobiegać przeziębieniom, mają jednak wiele innych ważnych właściwości. Zachęcam do poczytania na ten temat. Tymczasem na warszat wkracza tarta pomarańczowa.

U mnie w domu przez całą zimę nie brakuje skrzynek pełnych pomarańczy pochodzących z południa Włoch, dlatego często szukam nowych, oryginalnych pomysłów na ich wykorzystanie. Zatem jeśli nie sok, to co? Ciasto! Po prostu niebo w gębie. Zresztą o ten przepis prosiliście mnie sami.

TARTA POMARAŃCZOWA:

Ciasto:

  • 220 g mąki
  • 70 g cukru
  • 125 g masła
  • 1 jajko
  • surowa fasola potrzebna do pieczenia ciasta

Krem:

  • sok i miąższ z 4 dużych lub 5 średnich pomarańczy
  • 125 g masła
  • pół szklanki cukru trzcinowego
  • pół szklanki śmietanki 30%
  • mąka ziemniaczana potrzebna do zagęszczenia masy

Dekoracja:

  • plastry pomarańczy

Przygotowanie:

Mąkę przesiewamy, dodajemy drobno pokrojone masło, cukier i jajko, a w razie potrzeby łyżkę wody. Zagniatamy ciasto, zawijamy w folię kuchenną i wkładamy do zamrażalnika na 30 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180°C. Ciasto wyciągamy z zamrażarki, rozwałkowujemy i wykładamy na natłuszczoną lub wyłożoną papierem formę do pieczenia. Nakłuwamy i posypujemy surową fasolą po to, aby nie opadło w trakcie pieczenia. Pieczemy ok. 25 minut, tj. aż do uzyskania złotego koloru.

W niewielkim garnku roztapaimy masło razem z cukrem trzcinowym. Dolewamy śmietankę, miąższ z pomarańczy i ciągle mieszając, gotujemy na niewielkim ogniu do momentu kiedy masa zacznie się ścinać (nie krócej niż przez przez 10 minut). Następnie zagęszczamy krem mąką ziemniaczaną rozprowadzoną w zimnej wodzie, mieszamy i studzimy.

Na upieczone ciasto wylewamy masę pomarańczową, ewentualnie ozdabiamy całość kawałkami pomarańczy. Tartę schładzamy w lodówce przez minimum 5 godzin.


Smacznego!

Ania

P.S. W oczekiwaniu na kolejny post zapraszam na blogowego Facebooka oraz na Instagrama, gdzie znajdziecie więcej ciekawostek, więcej zdjęć, po prostu więcej Włoch.


tarta pomarańczowa
tarta pomarańczowa
tarta pomarańczowatarta pomarańczowa

Poprzedni artykułSmaki Mantui
Następny artykułSalzburg, Rzym północy
Na imię mam Ania. Fascynuje mnie wszystko, co nieznane. Lubię minimalizm w architekturze, czyli "less is more", styl art déco, lubię dobrą muzykę, ciekawe książki, lubię pichcić i sączyć dobre wino. Kolekcjonuję gadżety zakupione w muzealnych sklepach (przynajmniej przed pandemią). Paznokcie zazwyczaj maluję na czerwono. Od dziecka jestem powiązana z Włochami, od 11 lat żyję w Lombardii. Trzy pierwsze lata spędziłam w Mediolanie. Właśnie mija ósmy rok, odkąd mieszkam z rodziną w miasteczku położonym mniej więcej 20 km na północ od Mediolanu i 25 km na południe od Lecco nad jeziorem Como. Na blogu opisuję kraj, gdzie zabytek znajduje się niemal na każdym kroku, a historia, krajobraz, zwyczaje, ludzie i kuchnia mienią się nieskończoną gamą kolorów. Zapraszam do mojej Italii!

4 KOMENTARZE

      • Dzień dobry,przeczytałam przepis na tartę pomarańczową.
        Nie na chociaż w przybliżeni ile dodałaś maki ziemniaczanej do tej ilości kremu.
        I jak dodasz tę mąkę ziemniaczaną rozpuszczoną w wodzie do ciepłego kremu
        już nie podgrzewasz ?Czy nie czuje się że ta mąka jest surowa?-)) Wolę zapytać zanim zepsuję.Serdecznie pozdrawiam.

        • Mąki dodajesz niewiele, na oko tak, żeby zagęścić krem. U mnie są to zazwyczaj 2-3 łyżki. Mąki polskie i włoskie różnią się między sobą, nie mówiąc o tym, że jeden rodzaj pomarańczy da więcej soku, inny mniej. Jeśli wolisz, to po dodaniu mąki podgrzej krem. Nic złego się nie stanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here