Gubbio – dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości




Umbryjskie Gubbio słynie z kilku rzeczy:

✔️W średniowiecznym miasteczku mieszkał fikcyjny Don Matteo, pierwowzór polskiego Ojca Mateusza.

✔️Podczas trwania adwentu i w okresie świątecznym można tutaj podziwiać największą na świecie choinkę. Jej wysokość przekracza 650 metrów. Składa się z 200 zielonych lampek, 300 lampek kolorowych i kolejnych 200 białych, które formują gwiazdę. Instalacja po raz pierwszy pojawiła się w 1981 roku. Dziesięć lat później drzewko wpisano do Księgi Rekordów Guinnessa.

✔️Jednym z najsławniejszych mieszkańców Gubbio był urodzony ok. 1083 roku biskup Ubald Baldassini. Świętemu przypisuje się odbudowę zniszczonej przez pożar katedry, a przede wszystkim wyjątkową troskę o miasto, które dzięki jego wstawiennictwu miało przetrwać niespokojne czasy.

✔️15 maja, w rocznicę wigilii śmierci biskupa Ubalda, mieszkańcy Gubbio oddają patronowi cześć. Tego dnia o zmroku z centrum miasta do znajdującej się nad Gubbio Bazyliki wyrusza pielgrzymka. Ludzie podzieleni są na trzy drużyny. Każda niesie drewniany pal mierzący 4,5 m i symbolizujący wotywną świecę. Pochodnia należąca do drużyny św. Ubalda jest lżejsza od pozostałych, co gwarantuje zwycięstwo. Festa dei Ceri to jedno z najstarszych i najbardziej efektywnych świąt religijnych, odbywających się we Włoszech.

A co poza tym?

“Wysublimowana monotonia” jednego z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast włoskich

Do Gubbio jedziemy od strony Marche, a dokładniej z prowincji Pesaro-Urbino. Przedzieramy się między zboczami Apeninów i wąwozami jednej z najbardziej odludnych części Italii. Już sama podróż obfituje w ciekawe widoki, a u jej kresu jawi nam się surowe, szare Gubbio przyklejone do zbocza góry Ingino. Popielaty odcień przylgnął do miasta wcale nie ze względu na smog, który w okolicy właściwie nie występuje i nie ze względu na posępne usposobienie mieszkańców. Przeciwnie, są uśmiechnięci i życzliwi. Chodzi o kolorystyczną spójność lokalnej architektury. Mury i kamienice wybudowano, korzystając z miejscowego wapienia.

Gubbio jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast włoskich, uchodzi również za jeden z najpiękniejszych zabytków tego typu w skali światowej. Swój złoty okres przeżywało właśnie podczas trwania wieków średnich. Rozległa kotlina od zawsze obfitowała w winnice i urodzajną glebę. Książęta Urbino posiadali w mieście spektakularną rezydencję wyróżniającą się na tle wszystkich należących do nich pałaców. Palazzo Ducale nadal stoi na swoim miejscu. Niestety został pozbawiony  pierwotnego wyposażenia. Żeby zobaczyć wykonany w drewnie, imponujący gabinet Księcia Federica III da Montefeltro, należy odwiedzić nowojorskie Metropolitan Museum of Art. Włoski pisarz i dziennikarz Guido Piovene porównywał Gubbio w “Podróży po Włoszech” do “wysublimowanej monotonii“. Patrząc na szarą architekturę miasta, określenie zdaje się nad wyraz trafione.

Ważny ośrodek produkcji ceramiki i “drzwi umarłych”

Miasto wznosi się na zboczach góry. Do położonego najwyżej Piazza Grande, gdzie, poza Palazzo Ducale stoją Palazzo dei Consoli, Palazzo Pretorio, Palazzo del Capitolo dei Cannonici i Duomo prowadzi pięć równoległych ulic. Między kamienicami opadają wąskie dróżki. Bardziej leniwi albo podobnie ja my, podróżujący z małym dzieckiem i dwoma psami, mogą skorzystać z windy po to, aby spacerem wrócić na dół. Rzucają się w oczy sklepy z wyrobami ceramicznymi. Gubbio było jednym z najsłynniejszych ośrodków w dziejach włoskiego fajansu, a wyrafinowanym rzemiosłem interesowali się Luca Signorelli i uczniowie Piera della Francesca. Wnikliwe oczy dostrzegą w fasadach kamienic wąskie drzwi, tzw. “drzwi umarłych”, znajdujące się obok drzwi głównych, usytuowane wyżej od nich i oddzielone od ulicy jednym bądź więcej stopniami. Najliczniej występują właśnie w Gubbio, ale znajdziemy je również w innych miastach Umbrii, Marche i Toskanii. Ludowe przekazy łączą je z Etruskami. W ich grobowcach wrota odgrywały rolę fundamentalną. Przeprowadzały nieboszczyka w zaświaty. Po jednej stronie stał Charun, odpowiednik greckiego Charona, po drugiej skrzydlata bogini Vanth, przędząca i przecinająca nić życia. Niektórzy chcą wierzyć, że przez wąskie drzwi wynoszono z domu trumny. Bardziej prawdopodobna wydaje się teoria, zgodnie z którą drzwi pozwalały szybko przemieścić się ze sklepu do domu. Na noc, dla bezpieczeństwa schody usuwano.

Ślady antyku: Tablice iguwińskie i ruiny rzymskiego teatru

Pozostając przy klimatach starożytnych, w Gubbio odnaleziono Tablice iguwińskie. Siedem tablic z brązu pokrytych jest inskrypcjami w wymarłym języku umbryjskim. Stanowią główne źródło wiedzy o tym języku oraz o kultach italskich. Na przedmieściach znajdują się natomiast ruiny rzymskiego teatru wzniesionego w I w. n.e.

Miasto wariatów

Gubbio jest miastem wariatów a dokładniej pozytywnie zakręconych szaleńców (“la città dei matti”). Formalnie tytuł może być przyznany tylko i wyłącznie rodowitym mieszkańcom. Mimo wszystko istnieje sposób, dzięki któremu przyjezdni mogą stać się honorowymi obywatelami-wariatami. Należy obiec trzy razy Fontannę Wariatów (la Fontana dei Matti) i zostać pokropionym pochodzącą z niej wodą. Swoistego chrztu powinien dokonać tubylec. Na koniec wystarczy zakupić w jednym ze sklepów pamiątkowy certyfikat.

Rozmowa św. Franciszka z “bratem wilkiem”

W Gubbio przez pewien czas mieszkał św. Franciszek z Asyżu. Właśnie tutaj biedaczyna przeprowadził legendarną rozmowę z „bratem wilkiem”, który od lat terroryzował miejscową ludność. Porywał mieszkańców i wypasaną w okolicach trzodę. W wyniku spotkania z Franciszkiem zwierzę przeszło przemianę i zaprzyjaźniło się z mieszkańcami, którzy regularnie je dokarmiali.

Aperitif i pyszne lody w Gubbio

Podczas krótkiego spaceru zatrzymaliśmy się na aperitif w Bar del Ponte. Po drugiej stronie ulicy niemal na tej samej wysokości znajduje się niewielka lodziarnia Gelato dei Consoli. Włoskie lody z założenia są pyszne. Mimo wszystko niektóre smakują lepiej od innych. Te z Gubbio miały niezapomniany smak.

Al Ponte, Via dei Consoli 16

Alla prossima!

 

 

P.S. Jeśli spodobał Ci się ten wpis albo masz jakieś pytanie, zostaw pod tekstem komentarz. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

Gubbio - dyskretny urok szarości

2 thoughts on “Gubbio – dyskretny urok szarości

  1. No i za takie perełki kocham Italie, jak tylko przeczytałam nazwę Gubbio to od razu przypomniała mi się piosenka śpiewana przez znajomego w mojej rodzinie Frnciszkanina o wilku z Gubbio.
    Nie byłam w Gubbio, tylko w pobliskim Asyżu a i tak wspomnienia bezcenne. Dziękuję za tą wspaniałą wycieczkę 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2012-2019 podsloncemitalii.pl | Wszystkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody podsloncemitalii.pl zabronione