Włosi słyną z elegancji, wyczucia stylu i świetnego designu. Jestem przekonana, że miłośników Italii nie zadowoli nijakość. Poza tym prezenty zdradzają co sądzimy o obdarowywanej osobie. Warto się chwilę zastanowić, aby sprawić prawdziwą przyjemność. Jeśli wśród Twoich bliskich jest jakiś italofil, u mnie znajdziesz kilka inspiracji.
1. SZKŁO Z MURANO
Sztuka dmuchania szkła z Murano cieszy się wielowiekową tradycją. Nie mam wątpliwości, że każdego pasjonata Włoch ucieszy jakiś szklany drobiazg pochodzący z weneckiej wyspy. Niezwykle piękna i oryginalna jest biżuteria robiona przez Susannę Martini, o której pisałam tutaj. Artystka zamknęła autorski sklep w Modenie, sklep internetowy ciągle działa.

2. MAPA CRUMPLED CITY
Genialna mapa Crumpled City, którą możesz gnieść, zwinąć w kulkę i wcisnąć do torebki lub plecaka, a później możesz ją wyprasować i sprawić, że będzie wyglądała jak nowa. Jest wodoodporna i niezwykle wytrzymała. Taki prezent na pewno zadowoli podróżnika. Do kupienia np. tutaj.

3. DZWONEK DO ROWERU W KSZTAŁCIE PIZZY
Jazda na rowerze to samo zdrowie, jest też przyjazna dla środowiska. Spersonalizowany rower oznacza piękny rower. Italofil może się wyróżnić dzięki dzwonkowi Electra Bicycle w kształcie pizzy. Do kupienia np. tutaj.

4. OŁÓWEK Z WŁOSKIM AKCENTEM
Mam słabość do muzealnych sklepów. Najczęściej kupuję w nich ołówki z nazwą miasta, z jakimś jego symbolem, z nazwiskiem artysty, z dziełem sztuki. Przypominają mi one później o odwiedzonym miejscu. W takie upominki można się zaopatrzyć właściwie tylko podczas podróży do Włoch, co nie znaczy, że ładnego i włoskiego ołówka nie znajdziesz w internecie. Perpetua la matita jest eleganckim i ekologicznym ołówkiem produkowanym w procesie recyklingu grafitowych wkładów. To 100 % Made in Italy.

5. AROMATYCZNA KAWA I PORZĄDNA KAWIARKA
Odkąd mieszkam we Włoszech, nie piję kawy rozpuszczalnej. Za domowymi ekspresami nie przepadam. Po pierwsze zrobiona przez nie kawa jest za zimna, po drugie nie jestem zwolenniczką zanieczyszczających środowisko kapsułek. Najlepsze rozwiązanie stanowi według mnie tradycyjna moka Bialetti. Można ją kupić w różnych rozmiarach. Istnieje wersja przystosowana do płyty indukcyjnej i wersja programowalna, tj. robiąca kawę o konkretnej godzinie.
Razem z moką warto podarować dobrą kawę. Ja zawsze namawiam do kupowania jej w palarniach (wł. torrefazione), co nie znaczy, że np. Illy czy Pellini się nie sprawdzą. Do prezentu można dorzucić przepis na domowe espresso z pianką, tutaj natomiast znajdziesz instrukcję obsługi kawiarki.

6. MASZYNKA DO ROBIENIA MAKARONU I RAVIOLI
Italia, pasta i basta! Jeśli osoba, którą chcesz obdarować, kocha Italię miłością bezgraniczną, a w dodatku uwielbia gotować, na pewno sprawisz jej przyjemność, kupując maszynkę do robienia domowego makaronu i ravioli. Produkuje ją firma Marcato. Urządzenie istnieje w kilku wersjach i kolorach, jest banalnie proste w obsłudze, a zabawa w robienie makaronu wciąga całą rodzinę. Do prezentu można dorzucić przepis na wegański amkaron w barwach Włoch.
7. KSIĄŻKI Z ITALIĄ W TLE
Książki są zawsze modne, pięknie wyglądają na półce i mają to do siebie, że nawet w najbrzydszy, najzimniejszy i najbardziej szary dzień w roku uruchomią wyobraźnię, a Italofila przeniosą do słonecznej Italii. Uwielbiam dostawać książki, uwielbiam ich zapach. Jeśli bliska Ci osoba tęskni za Toskanią, podaruj jej „Żagiel na przełęczy”. Interesują ją kulinaria? Postaw na Sekrety włoskiej kuchni. Być może wzdycha do Wiecznego Miasta? Kup „Rzym. Wędrówki z historią w tle”. Wszystkie zrecenzowane przeze mnie lektury znajdziesz tutaj.

8. WYCIECZKA DO WŁOCH
Italofil to ktoś bardzo Ci bliski? Na pewno sprawisz mu radość, kupując dla Was bilety do Włoch. Może to być np. weekend w Mediolanie, wycieczka do Bergamo, wypad na narty, do Wenecji lub wyprawa śladem słońca na Wybrzeże Amalfitańskie albo do Palermo. Pięknie jest również na Półwyspie Gargano i nad jeziorem Como. Zresztą gdzie we Włoszech jest brzydko? Na moim blogu znajdziesz całą masę podróżniczych inspiracji.

9. I COŚ, CO ZE WZGLĘDU NA CENĘ POZOSTAJE W STREFIE MOICH MARZEŃ, CZYLI ROBOT KUCHENNY ZAPROJEKTOWANY PRZEZ DOLCE&GABBANA DLA SMEG
Włoski design jest gwarancją dobrego smaku, a jeśli połączyć Smeg z Dolce&Gabbana, efektem ich współpracy mogą być tylko dzieła sztuki. Kolekcji inspirowanej największą włoską wyspą Sicily is my love trudno się oprzeć. Są tutaj cytrusy, opuncje, czerwone czereśnie i kwiaty jakich wiele w południowej Italii, jest Etna, są ruiny świątyni Kastora i Polluksa w Agrygencie, geometryczne wzory i stylizowane liście akantu odwołujące się do Wielkiej Grecji, a także Trinacria – personifikacja Sycylii, czyli kobieta o głowie Meduzy, z trzema nogami i z trzema kłosami. Już samo patrzenie na te cuda wyzwala chęć zatracenia się w diecie śródziemnomorskiej, a przy okazji ochotę na odwiedzenie Sycylii.

A presto,
Ania
P.S. Jeśli spodobał Ci się ten wpis albo masz jakieś pytanie, zostaw pod tekstem komentarz. Pamiętaj też, że czekam na Ciebie na Facebooku oraz na Instagramie@podsloncemitaliiblog. Jestem tam codziennie i zamieszczam jeszcze więcej włoskich ciekawostek oraz zdjęć.


![Claudia Durastanti „Obca” [recenzja] Claudia Durastanti "Obca" [recenzja]](https://i0.wp.com/podsloncemitalii.pl/wp-content/uploads/2024/04/IMG-20240414-WA0004-2.jpg?resize=218%2C150&ssl=1)

![Prezenty na święta: dla miłośników książek i Italii [2023] Prezenty na święta: dla miłośników książek i Italii](https://i0.wp.com/podsloncemitalii.pl/wp-content/uploads/2023/12/IMG-20231202-WA0002.jpg?resize=218%2C150&ssl=1)

